Agnieszka Dziekan to 22-letnia pogodynka programu "Dzień dobry, Polsko" nadawanego na antenie TVP1. Młoda gwiazda telewizji w wywiadzie z Interią przyznała ostatnio, że doświadczenie zawodowe zdobywała w przeróżnych miejscach. Jednym z nich była rzeźnia!
Przez trzy miesiące pracowałam w dużym zakładzie w Starachowicach. Sprzątałem sale po ubojach i rozbiorach, prałam fartuchy rzeźników. Ciężko było mi tam oddychać, ślizgałam się na świeżym smalcu - możesz sobie wyobrazić, jaka to była gehenna. Po dwóch tygodniach chciałam zrezygnować, ale stwierdziłam, że się nie poddam i pracowałam do końca umowy - mówiła Dziekan w wywiadzie z Interią.
Jednak zaledwie dwa tygodnie po rozstaniu z rzeźnią, dziekan trafiła do telewizji.
Śmiesznie wyszło, bo po przyjeździe do Wrocławia, dwa tygodnie po rozstaniu z rzeźnią, dostałam pracę w TVP. To się nazywa przeskok! (śmiech). Moja przygoda telewizyjna zaczęło się bardzo spontanicznie. Siostra wysłała mi ogłoszenie, że w TVP3 Wrocław szukają prezenterki. Stwierdziłam, że spróbuję, ale byłam tak niepewna siebie, byłam taką szarą myszką. Udało się. We Wrocławiu byłam prezenterką pogody i prowadziłam "Fakty sportowe" - dodała pogodynka.
Patrzymy na efekty jej pracy przed kamerą i trzymamy kciuki! Trzeba przyznać, że dziewczyna naprawdę ma predyspozycje do zawodu. Zresztą, zobaczcie sami:
MM
Zapomnij o sukienkach w kwiaty. Te modele z Zary i Reserved podbiją ulice tej wiosny
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Hyży nie chciała siedzieć w restauracji obok dziecka. Gessler zareagował. Wywiązała się burzliwa dyskusja
Marcin Prokop podsumował znajomość z Hołownią. Taki mają kontakt po latach
Afery ciąg dalszy. Doda nie wytrzymała po pytaniu Górskiej o Gessler. "Czy ty myślisz, że ja bym była tak głupia?"
Tak zachowuje się Andrzej Mountbatten-Windsor po wyjściu z aresztu. Zaskakujące doniesienia
Woźniak-Starak reaguje na słowa Kazen. Tak podsumowała jej decyzję
Bosacka zdradza, jak oszczędzić na jedzeniu. Na początek miesiąc bez zakupów
Wiadomo, do kogo trafiły mieszkania Tomasza Komendy. Zawarł umowę dożywocia