Alan Andersz gorzko o przyjaźni z Królikowskim. "Przez dwa lata nie mieliśmy kontaktu"

Alan Andersz i Antek Królikowski kiedyś byli bliskimi przyjaciółmi. Po wypadku, któremu Alan uległ 5 lat temu ich relacja ochłodziła się. Jak jest dziś?

Alan Andersz w 2012 roku uległ poważnemu wypadkowi w wyniku którego doznał obrażeń głowy i zapadł w śpiączkę. Aktor wdał się w bójkę na urodzinach kolegi po fachu, Antka Królikowskiego i spadł ze schodów. Po tym wydarzeniu jego życie zupełnie się zmieniło. W tym trudnym dla niego okresie, najgorszym okazało się być brak wsparcia od znajomych.

Poruszałem się w zwolnionym tempie, a moje ciało robiło, co chciało. Łzy płynęły mi strumieniami tylko wtedy, kiedy dzwoniłem do znajomych i nie było komu wyprowadzić mnie na spacer - wspomina aktor w najnowszym wydaniu "Flesza".

Aktor ma żal do starych przyjaciół, których w tamtym momencie zabrakło.

Od tamtej pory moje życie całkowicie się zmieniło. Zweryfikowałem stare przyjaźnie (...). Wypadek miałem z piątku na sobotę. A już w poniedziałek "znajomi" dzwonili do produkcji, żeby usiąść na moim miejscu w jury "Got to Dance" - dodał.

Szczególnie zależało mu na kontakcie z Antkiem Królikowskim.

Przez dwa lata nie miał też żadnego kontaktu z Antkiem Królikowskim. Spotkali się dopiero przed "Agentem". Wyjaśnili sobie wszystko i... zaczęli znajomość z czystą kartą" - czytamy we "Fleszu".

Co o tym wszystkim myślicie? Dajcie znać w komentarzach.

MM