Gala Plotka przyniosła moment, o którym długo będą mówić media i miłośnicy zwierząt. W centrum uwagi znalazła się nie tylko nagroda, ale też historia wieloletniej walki o sprawiedliwość. Jedna decyzja Dody sprawiła, że temat ochrony zwierząt wybrzmiał wyjątkowo mocno. Oddała nagrodę Karolinie Ziółkowskiej, która od lat walczy z patoschroniskami.
Podczas gali Doda została wyróżniona statuetką Ulubienicy Redakcji. Po przekazaniu jej Karolinie Ziółkowskiej podkreśliła, że to właśnie aktywistka pokazała jej realia pracy wolontariuszy i skalę problemów w schroniskach. Największe wrażenie zrobiła informacja, że dzięki zbieraniu dowodów udało się doprowadzić do skazania kierownika schroniska na półtora roku więzienia. Decyzję Dody przyjęto owacjami. Publiczność doceniła nie tylko sam gest, ale też nagłośnienie trudnego tematu.
- Pragnę przeznaczyć jej tę nagrodę. Dzięki niej właśnie, taki kierownik patoschroniska idzie teraz do więzienia na półtora roku. Tylko dzięki niej i jej dowodom, które zbierała przez osiem lat. Wielkie brawa - mówiła na Jupiterach Roku Doda.
Po otrzymaniu nagrody Karolina Ziółkowska nie kryła emocji. Podziękowała rodzinie za cierpliwość oraz osobom, które wspierały ją w działaniach na rzecz zwierząt. Szczególne znaczenie miała pomoc prawna, świadczona przez lata bez wynagrodzenia. Aktywistka podkreśliła, że bez takich elementów prowadzenie wieloletniej sprawy nie byłoby możliwe. Zwróciła też uwagę na rolę mediów w nagłaśnianiu trudnych tematów. Jak zaznaczyła, nie wszystkie historie są popularne w sieci, ale każda z nich ma znaczenie.
- Dziękuję za to, że wytrzymujecie z matką-wariatką, która wszędzie łapie i ratuje psy oraz koty - zwróciła się do najbliższych.
Historia Karoliny Ziółkowskiej to przykład długiej i trudnej drogi do sprawiedliwości. Aktywistka przez lata dokumentowała nieprawidłowości i walczyła o ukaranie osoby odpowiedzialnej za krzywdę zwierząt przebywających w schronisku w Sobolewie. Kluczowe okazało się konsekwentne gromadzenie dowodów, które ostatecznie doprowadziły do wyroku skazującego. Marian D. został nieprawomocnie skazany na półtora roku więzienia za znęcanie się nad zwierzętami. Otrzymał także ośmioletni zakaz ich posiadania oraz dziesięcioletni zakaz prowadzenia działalności z nimi związanej. Dodatkowo musi zapłacić 40 tysięcy złotych na rzecz obrońców zwierząt i pokryć koszty procesu.
Jupiery Roku:
Milion na czeku, a na koncie zupełnie inna kwota. Tyle naprawdę dostał zwycięzca "Milionerów"
Proces kobiety, która zabiła troje dzieci. Psychiatra mówi o "marionetce", a przed sądem tłum kobiet
Tak Dominika Serowska znosi końcówkę ciąży. "Dolegliwości narastają"
25 zł za naleśnika i 40 zł za pierogi. Książulo nie krył rozczarownia: Tragiczne
Agustin Egurrola z żoną weszli na parkiet i zachwycili. Tak wyglądał ich pierwszy taniec
Koroniewska żartuje o rozwodzie z Dowborem. "Mam go już dosyć". W komentarzach się dzieje
Skolim śpiewa "Wejdę, wyjdę", a dzieci stoją pod sceną. Kto zrobił z niego ich idola?
Nie żyje Ignacy Karpowicz. Wybitny pisarz miał 50 lat
Agustin Egurrola wziął ślub kościelny. Jego żona zachwyciła kreacją