Ula Chincz na czerwonym dywanie pojawia się zazwyczaj w dość grzecznych i eleganckich stylizacjach. Nie inaczej było i tym razem. Dziennikarka postawiła na garnitur w kropki, który dopełniła czarną bluzką i szpilkami. Gdy już wszyscy myśleli, że nic się nie wydarzy, Chincz podciągnęła rękaw marynarki i pochwaliła się swoim nowym, ogromnym tatuażem.
"Dziara" jest naprawdę imponująca. Wrażenie robi zwłaszcza wzór - tygrys, który zajmuje niemal całe przedramię. My jesteśmy tym pozytywnie zaskoczeni, a Wam jak się podoba?
AW
Nie żyje Przemysław Branny. Aktor i pieśniarz miał 55 lat
Piotr Kraśko: Trump jest fenomenem, ale "trumpizm" minie wraz z drugą kadencją
Nie żyje Stanisław Pąk. Ceniony aktor zmagał się z nowotworem
Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Telewizyjny znachor miał 87 lat
Irlandzka modelka była przerażona przed przeprowadzką do Polski. Jedna rzecz bardzo ją zaskoczyła
Socha zadzwoniła do ginekologa. Wszystko nagrała i upubliczniła
Urbańska zabrała głos w sprawie choroby. "Żeby później nie pluć sobie w brodę"
Tak wygląda warszawski apartament siostry Lewandowskiego. Na bogato?
Goździalska pochwaliła się zaręczynami. Jej narzeczony wciąż jest żonaty