Ula Chincz zaprosiła do siebie w gości siatkarza Andrzeja Wronę. Jego mieszkanie przechodzi akurat remont i siatkarz został pozbawiony łazienki. Jedzenie i kąt do spania zaofiarowała mu właśnie prezenterka telewizyjna. Wronie towarzyszyła kamera, która zarejestrowała jego wrażenia w nowym miejscu.
>>> TAK WYGLĄDA DOM ULI CHINCZ
Dzieci Uli Chincz na dzień dobry przedstawiły mu zasady panujące w domu:
1. Nie trzeba jeść, ale trzeba spróbować.
2. Przekleństwo kosztuje 10 zł.
Niestety, nie można było za przekleństwa płacić z góry. A siatkarz miał prawo narzekać. Wnętrze domu niewysokiej przecież prezenterki nie było w ogóle przystosowane do wymiarów mierzącego 2,05 m siatkarza. Lustro w łazience miał na wysokości brzucha. O wyciągnięciu się na dziecięcym łóżku mógł jedynie pomarzyć. Za to na stoliku w pokoju synka Chincz zobaczył... oprawione w ramkę zdjęci Roberta Lewandowskiego z autografem.
Do tego wszystkiego gospodyni postanowiła zatrudnić gościa do różnorakich prac gospodarskich. Nic więc dziwnego, że Andrzej Wrona postanowił po cichu dać nogę i zamieszkać w hotelu.
Film oczywiście ma charakter humorystyczny, niemniej dzięki niemu zobaczyliśmy wnętrze domu Uli Chincz.
JZ
Znamy polskiego reprezentanta na Eurowizję! TVP ogłosiła wyniki
Czy Alicja Szemplińska ma szansę podbić Eurowizję? Marek Sierocki postawił sprawę jasno
Adam Konkol z Łez ujawnia prawdę o słynnej Agnieszce z piosenki. "Spotkaliśmy się"
Matylda Damięcka z mocnym przesłaniem w Dzień Kobiet. "Ciarki"
Stasiek Kukulski przegrał w preselekcjach do Eurowizji 2026. Tylko nam mówi, jak się czuje
Najnowsze wieści o Zawadzkiej. Podjęła decyzję ws. powrotu do Polski
Lawina komentarzy po finale preselekcji do Eurowizji. "Duże rozczarowanie" kontra "Obłęd"
Najnowsze doniesienia ws. śmierci Majtyki. Dzień po znalezieniu ciała prokuratura zabrała głos
Widz niespodziewanie wszedł na scenę "Mam talent!". Aż trudno uwierzyć, co stało się później