Ula Chincz zaprosiła do siebie w gości siatkarza Andrzeja Wronę. Jego mieszkanie przechodzi akurat remont i siatkarz został pozbawiony łazienki. Jedzenie i kąt do spania zaofiarowała mu właśnie prezenterka telewizyjna. Wronie towarzyszyła kamera, która zarejestrowała jego wrażenia w nowym miejscu.
>>> TAK WYGLĄDA DOM ULI CHINCZ
Dzieci Uli Chincz na dzień dobry przedstawiły mu zasady panujące w domu:
1. Nie trzeba jeść, ale trzeba spróbować.
2. Przekleństwo kosztuje 10 zł.
Niestety, nie można było za przekleństwa płacić z góry. A siatkarz miał prawo narzekać. Wnętrze domu niewysokiej przecież prezenterki nie było w ogóle przystosowane do wymiarów mierzącego 2,05 m siatkarza. Lustro w łazience miał na wysokości brzucha. O wyciągnięciu się na dziecięcym łóżku mógł jedynie pomarzyć. Za to na stoliku w pokoju synka Chincz zobaczył... oprawione w ramkę zdjęci Roberta Lewandowskiego z autografem.
Do tego wszystkiego gospodyni postanowiła zatrudnić gościa do różnorakich prac gospodarskich. Nic więc dziwnego, że Andrzej Wrona postanowił po cichu dać nogę i zamieszkać w hotelu.
Film oczywiście ma charakter humorystyczny, niemniej dzięki niemu zobaczyliśmy wnętrze domu Uli Chincz.
JZ
Facebook zablokował nową grafikę Damięckiej. Ta dosadnie skomentowała
Skolim przekazał wieści ws. swojej stacji benzynowej. Wszystko przez sytuację na Bliskim Wschodzie
Monika Miller zafundowała sobie lifting tygrysi. Dziś pokazała zdjęcia przed i po
Tak dziś mieszka Maciej Pela. Kuchnia to jego królestwo
Zarzucali im, że nie zaczynali od zera. Terrazzino przemówił po odcinku "TzG"
Tak dziś wygląda córka Kowalewskiego i Suchory. Internauci porównują ją do ojca. "Niesamowite podobieństwo"
Wieczorem nadeszły nowe wieści o córkach Andrzeja. Szok, kto zaoferował im pomoc
Zmiana nazwiska i ojciec z teatru. Tak zaczynał wielki aktor. Kocha go cała Polska
Maserak wskazał numer jeden po pierwszym odcinku "Tańca z gwiazdami". "To jest ryzykowne"