Kim Kardashian to najgorsza przyjaciółka EVER. Takich życzeń nie składają sobie nawet wrogowie. "Dzięki, że dojadasz po mnie resztki". Dalej jeszcze lepiej

Kim Kardashian z okazji urodzin swojej przyjaciółki i asystentki postanowiła poświęcić jej kilka postów na Instagramie. Choć w tym przypadku słowo "poświęcić" nie jest może do końca odpowiednie.

Kim Kardashian jest "nieco" próżna i narcystyczna, to wiedzą wszyscy. Ale czy ktoś podejrzewał ją o poczucie humoru? Najśmieszniej jednak robi się, gdy królowa selfie połączy te trzy cechy w całość.

W czwartek asystentka Kim, Stephanie Sheppard, obchodziła urodziny. Kardashianka, która jest jednocześnie jej przyjaciółką, nie omieszkała złożyć jej z tej okazji życzeń. Jeśli myślicie, że było to zwykłe "sto lat", grubo się mylicie. Celebrytka zrobiła to w wyjątkowo osobliwy sposób.

Kim umieściła na swoim Instagramie serię zdjęć, w których po kolei dziękuje jej za to, co dla niej robi. Na każdym ze zdjęć panie pozują razem. Tak jakby. Wszystko zaczęło się od tego zdjęcia:

Wszystkiego najlepszego, Steph, uwielbiam nas na tym zdjęciu! - napisała pod fotką.
 

Nie trudno zauważyć, że głównym bohaterem zdjęcia jest... jej pupa. A sama solenizantka? Spostrzegawczy mogą ją co prawda dostrzec, ale dopiero w odbiciu szyby. Kolejne zdjęcia nie odbiegały od pierwszego.

Serio, Steph, dzięki, że zawsze mnie wspierasz i dojadasz po mnie resztki, żeby się nie zmarnowały! - czytamy w poście, który jest kolejną odsłoną doskonałego ciała Kim w bikini. Steph, oczywiście, znalazła się na samym skraju fotki, przyłapana na przeżuwaniu jedzenia.

Potem przyszedł jeszcze czas na zdjęcie z lampką wina i podpisem: "Dzięki, że nigdy nie pijesz podczas pracy!". A na końcu Kim napisała już całkiem szczerze:

Teraz już na poważnie. Nie będę się skupiać na sobie w tym ostatnim poście. Dzięki, że jesteś moją główną s**ą! Sto lat!


To nie pierwszy raz, kiedy Kim wrzuciła do sieci zdjęcia, na których sama wygląda dobrze, a pozostałe osoby niekoniecznie. W przeciągu paru lat stało się to w zasadzie jej klasycznym posunięciem. W ten sposób często kompromituje chociażby swoją młodszą siostrę, Kylie Jenner, wrzucając jej zdjęcia z czasów, kiedy, cóż, miała zupełnie inną twarz. Tym razem jednak Kim postanowiła zakpić sama z siebie i z przychodzącej jej z całkowitą naturalnością próżności i samouwielbienia. Nas przekonała, a Was?

MK