Alicja Bachleda-Curuś chce więcej czasu spędzać w Polsce. Colin Farrell jej na to nie pozwoli? TEN argument może ją przekonać

Alicja Bachleda-Curuś ostatnio coraz więcej czasu spędza w Polsce. Aktorka kupiła tu nawet mieszkanie. Plany powrotu do ojczyzny na stałe może jednak przekreślić sprzeciw jej byłego partnera.

Alicja Bachleda-Curuś chce wrócić do Polski? Aktorka, która od lat z powodzeniem pracuje w Hollywood, ostatnio coraz chętniej pojawia się w kraju i bierze udział w rodzimych produkcjach. Niedawno tabloidy doniosły nawet, że Bachleda-Curuś kupiła w Krakowie apartament, z myślą o tym, by przeprowadzić się tam na stałe.

Te plany gwiazdy może jednak pokrzyżować Colin Farrell, z którym ma ona syna. Aktorska para, która rozstała się przed pięcioma laty, nadal utrzymuje ze sobą przyjacielskie relacje, a gwiazdor chętnie bierze na siebie część rodzicielskich obowiązków.

Ponieważ jednak Farrell płaci Alicji ponad 30 tysięcy dolarów miesięcznie alimentów, to rości sobie prawo do decydowania o tym, gdzie będzie mieszkał jego syn.

Colin zapewnił Alicję, że nie będzie miał nic przeciwko temu, jeśli zacznie układać sobie życie u boku innego mężczyzny. W takiej sytuacji wciąż będzie łożył na syna. Zaniepokoiło go jednak, że Alicja kupiła apartament w Krakowie, a on chce być blisko syna i nie życzy sobie, by wróciła do Polski na stałe - zdradził w rozmowie z "Faktem" znajomy Bachledy-Curuś.

Wygląda więc na to, że aktorka na razie będzie musiała trochę skorygować swoje plany.

IN