Bilguun Ariunbaatar to postać bardzo lubiana w Polsce. Najnowsze doniesienia na pewno nikogo nie ucieszą. Pochodzący z Mongolii dziennikarz stał się ofiarą ataku na tle rasistowskim. Jak podaje "Gazeta Wrocławska", do zdarzenia doszło rok temu w centrum Wrocławia. Showman postanowił o tym opowiedzieć dopiero teraz, podczas wywiadu dla "Super Expressu" na temat akcji "Weź nie hejtuj!", w której bierze udział.
Zostałem zaatakowany. Nikogo nie zaczepiałem. Oberwałem za wygląd. Postanowiłem jednak nie walczyć z napastnikami, bo mogłoby się to dla mnie jeszcze gorzej skończyć. Dostałem tam porządnie, ale nie oddawałem ciosów. Przemoc do niczego nie prowadzi - przyznał w rozmowie z "Super Expressem".
Nie jest to, jak się okazuje, sprawa, do której dziennikarz chciałby wracać.
Pobicie faktycznie miało miejsce, ale rok temu. Bilguun udzielił teraz wywiadu, w którym opowiadał o akcji "Weź nie hejtuj!" polegającej na zwróceniu uwagi na wulgaryzmy i obraźliwe stwierdzenia wobec innych. Bulwarówki zrobiły z tego niepotrzebny szum - wyjaśniła agentka gwiazdy w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".
MK
Policja przekazała informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Zapowiada śledztwo
Poruszający wpis Anity Werner o powrocie Andrzeja Morozowskiego do TVN24. Wystarczyły trzy słowa
Nawrocka 5 marca w brązowym garniturze i czarnej pelerynie. Ekspertka modowa mówi, co poszło nie tak
Krzysztof Piasecki zdradza, z czego żyje na emeryturze. Doradzono mu w ZUS-ie
Kaczorowska zażądała usunięcia filmów Peli z Folwarską? Wiadomo, o co poszło
Zając zobaczyła komentarz od koleżanki z planu "Pierwszej miłości". Tak skomentowała jej metamorfozę
Magdalena Majtyka nie żyje. Policja przekazała tragiczne wieści
Hakiel stwierdził, że Cichopek jest "pusta". Serowska zareagowała. "To jest naprawdę nic"
Tak wygląda willa Agnieszki Radwańskiej. Prywatna siłownia i wielki ogród to początek