W rozmowie z polonijnym pismem "Goniec" Monika Zamachowska dzieliła się wrażeniami z życia w Anglii. Gdy pojawił się temat wczesnego wysyłania dzieci do szkół, dziennikarka przywołała moment, gdy do szkoły poszedł jej syn. Szybko usłyszała niepokojące informacje.
Mój syn miał właśnie cztery lata, gdy pierwszy raz pomaszerował do szkoły. I chwała Bogu, bo tam błyskawicznie, w ciągu trzech tygodni zdiagnozowano mu zespół Aspergera. Można było zacząć terapię - powiedziała .
Informacja była dla niej szokiem. Jednak dzięki diagnozie można było Tomkowi pomóc. Problemy zaczęły się, gdy wróciła do kraju.
Gdy wróciłam do Polski z dzieckiem ze zdiagnozowanym i leczonym zespołem Aspergera, załatwienie - to niestety jest właściwe słowo - papierów potwierdzających tę chorobę zajęło sześć lat. Sześć lat! Lekarze nie chcą podejmować takich decyzji, bo wiąże się to z dodatkowymi pieniędzmi dla szkoły na edukację dziecka - utyskuje.
Wytyka polskim psychologom, że zajmują się wyłącznie "wydawaniem opinii bez znaczenia pomocowego".
Bez zaświadczenia od psychiatry, nie mogą zrobić nic. W Anglii udało się w tej sprawie pokonać bariery biurokratyczne i finansowe - dodaje Zamachowska.
Monika Zamachowska mieszkała w Anglii przez 6 lat, jako żona szkockiego pilota Jamiego Malcolma. Dwójkę dzieci z tego związku wychowuje ze Zbigniewem Zamachowskim. Tomek Malcolm ma dziś 13 lat.
socha
Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Pomylili Trumpa z... Tuskiem w tekście o papieżu. Zabawna wpadka szybko stała się hitem w sieci
Takie pytania w "Milionerach" nie zdarzają się często. Pan Maciej z Lubartowa nie krył zaskoczenia
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?
Tyle Doda otrzymywała za występy w Teatrze Buffo. Kwota może zaskakiwać
Nie żyje Elżbieta Terlikowska. Miała 79 lat. "Silna kobieta - nigdy nie owijała w bawełnę"
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Miszczak nie miał litości dla Chajzera. Ostre słowa? Mało powiedziane
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"