"Wszystko zamienia się w piknik". "Na krzesłach ciekawe kartki". Paulina Drażba o kulisach pokazu Wolińskiego

Dla jednych to "ten facet z windy", dla innych: jeden z najlepszych polskich projektantów mody. Dawid Woliński nie pokazuje swoich kolekcji dwa razy w roku, bo tak trzeba lub wypada. Nie musi. Stał się jednym z najbardziej znanych polskich projektantów nie tylko dzięki swojej pracy, on ma na siebie pomysł - pisze dla nas Paulina Drażba.

Dawid Woliński stał się bohaterem artykułów w kolorowej prasie, regularnie pojawia się w telewizjach i internecie. Tak, miał też program, o którym niektórzy chcieliby zapomnieć, bo nie wierzyli, że "Woli i Tysio na pokładzie" dzieje się naprawdę . Że można coś takiego zrobić. Ja też należałam do tej grupy, przyznaję. Woliński miał dwa wyjścia: zniknąć z czerwonych dywanów albo wyciągnąć wnioski i zmienić swój wizerunek, zrobić coś , żeby to jednak była trampolina do sukcesu. I wybrał to drugie.

Pewnie myślicie, że jest zakochany w sobie, próżny, a jego ego jeździ drugą windą. Pamiętam jedno z naszych spotkań w "Pytaniu na śniadanie". Ktoś z redakcji podchodzi do niego z kartką, trzeba podpisać zgodę na wykorzystanie wizerunku, czysta formalność. "Czy może pan podpisać?" - pada pytanie. I jego odpowiedź: "A dla kogo?"

I w tym momencie go pokochałam. I chyba każdy, kto go zna, wie, że to szalenie inteligentny, zabawny facet z poczuciem humoru i ogromnym dystansem do siebie. Nowoczesny, oczytany, ciekawy świata. Kolorowy ptak. Ktoś, kto kocha wolność. I ma swój świat.

Ważną częścią tego świata jest moda. Na jego zasadach. Poprzedni pokaz jego kolekcji zatytułowanej "Orient Express" miałam okazję relacjonować na żywo w ramach projektu T-Mobile Fashion. To było przedstawienie. Podróż w czasie. A może właśnie podróż tym luksusowym pociągiem jeżdżącym na trasie Londyn - Paryż - Strasburg - Monachium - Wiedeń - Budapeszt - Bukareszt - Warna - Stambuł lub Ateny. Opinie były podzielone. Woliński lubi być kontrowersyjny. Powiedział, że inspirował się nie tylko odległymi zakątkami, ale również stylem Imeldy Marcos, która, poza tym, że była pierwszą damą, najbogatszą kobietą świata, to jednak swoją rozrzutnością doprowadziła kraj do ruiny, a sama doczekała się stu oskarżeń o korupcję i malwersacje finansowe. Wszyscy o tym mówili.

Agnieszka Ścibior, redaktor naczelna magazynu "VIVA! Moda", współpracuje z Dawidem od lat. W świecie mody z jej opinią liczy się każdy:

Dawid jest bardzo zdolnym projektantem i dokładnie wie, jak powinny być wykończone luksusowe ubrania.

Dodaje, że Dawid dysponuje świetną pracownią, co daje duży komfort pracy. Jeśli okazuje się , że coś warto poprawić, wykonać - nawet w ostatniej chwili, przed pokazem - nie ma żadnego problemu. Bo można.

W piątek, w ramach Mercedes Benz Fashion Weekend, Dawid pokazał swoją pierwszą kolekcję pret-a-porter. Nie do tego nas przyzwyczaił, ale śmiem twierdzić , że przez ostatnie lata przygotowywał. W każdej z męskich stylizacji widziałam Dawida. Zresztą coraz częściej ubiera się w rzeczy zaprojektowane przez siebie. Na wybiegu zobaczyliśmy więc "nowego Wolińskiego" - dla mężczyzn i kobiet. Projektant zadbał też o swoje wierne fanki. Bo my kochamy jego zjawiskowe i perfekcyjnie skrojone suknie. Bo Woliński wie doskonale, że bardzo lubimy czuć się seksownie, że tego potrzebujemy i poszukujemy. I on też szuka możliwości wydobycia z nas tej seksualności, zmysłowości. Kiedyś byłam zachwycona tym, że pomógł nam odsłonić plecy, teraz pokazał, że możemy odkrywać jeszcze jedną część naszego ciała. Muszę przyznać, że byłam oczarowana Kamilą Szczawińską i Edytą Zając, które zmysłowo kołysały biodrami, pokazując idealnie zarysowane kości biodrowe. Jakie to było seksowne! Materiał idealnie się układał, otulał skórę i odsłaniał to, co budziło emocje. Rozmawiałam z Dawidem następnego dnia i muszę się zgodzić: to będzie nowy dekolt.

Moda to jedno. Dobrze wiecie, że pokazy mody to również wydarzenie towarzyskie, które gwiazdy uwielbiają. Nie mogło zabraknąć nowych znanych twarzy, które od kilku miesięcy budzą duże emocje. "Żony Hollywood" były dwie. Kasia Wołejnio przyjaźni się z Dawidem od lat, a Helenita, jak mówi o niej Dawid, też skradła jego serce.

W pierwszym rzędzie siedział również Hubert Urbański, sam. Niespecjalnie wierzę w jego nowy związek z Joanną Majstrak, myślę, że to chybiony chwyt marketingowy i nie wiem, kto miał kogo wypromować. I czemu ma to służyć.

Hubert UrbańskiHubert Urbański KAPiF KAPiF

Pewnie temu samemu, co czajnik, który trzymała Rafalala. Ten patent wykorzystał już Michał Witkowski i choć jestem przeciwniczką promowania pana pisarza, który chciał zostać gwiazdą, muszę przyznać, że jego czajnik przynajmniej był ładniejszy. Rafalala bardziej przypominała panią, która przed chwilą zalała komuś kawę czy herbatę, a jej białe majtki... No cóż, ani to ładne, ani smaczne.

RafalalaRafalala KAPiF KAPiF

Na szczęście pojawiła się zjawiskowa Macademian Girl, Ania Mucha czy Joasia Jabłczyńska, wierna Violi Piekut .

Ja założyłam sukienkę zaprojektowaną przez Dawida i czułam się w niej świetnie. Chyba trochę na przekór komentarzom, które pojawiły się na jej temat następnego dnia.

Paulina DrażbaPaulina Drażba KAPiF KAPiF

A teraz kulisy. Koleżanki z magazynu "Glamour" zgodnie stwierdziły, że miałam najlepsze miejsce. Dlaczego?

fot. Paulina Drażba

Tak, Michał Baryza z "Top Model" stanął dokładnie naprzeciwko mnie, ale ja bardziej zafascynowana byłam tym, co zobaczyłam na wybiegu i za kulisami. Chociaż przyznam, że większość gości Dawida czuła się zaspokojona nie tylko tym, co zobaczyła, ale też tym, na kim mogliśmy obserwować jego najnowsze prace. Obiektywnie: było na co patrzeć :)

Podglądałam Dawida przed pokazem. Dokładnie godzinę przed pokazem. Od momentu, kiedy modele i modelki przebierali się i byli przygotowywani do pokazu. To mój zakulisowy fotoreportaż. Jak widzicie, wszystkie kreacje są sfotografowane, każdy strój opisany. Kto co założy, w jakiej kolejności wychodzi na wybieg. Porządek.

O fryzury zadbała Jaga Hupało, stylizacją pokazu zajęła się Agnieszka Ścibior, która dla mnie jest niezaprzeczalnie najlepsza, a reżyseria to działka niezawodnej Kasi Sokołowskiej. Był podział obowiązków, ale prawdą jest, że przed pokazem oni są teamem. Jeśli ktoś zauważy, że fryzura podczas przebierania się zepsuła: poprawia. Musi być perfekcyjnie. Jaga poprosiła mnie o zrobienie zdjęcia modelce, żeby zobaczyć , jak włosy będą wyglądały na zdjęciach. Agnieszka dopytywała, jak modelki czują się w stylizacjach, a Kasia Sokołowska kontrolowała sytuację .

Jak zachowywał się Dawid? Był w swoim żywiole. Bez krzyków, stresu, zamieszania. Sprawdzał , jak wyglądają modele i modelki, dopieszczał szczegóły, poprawiał i robił zdjęcia:) On nie rozstaje się z telefonem komórkowym. Fotografował modeli, modelki, w pewnym momencie zauważyłam, że nie tylko ja, ale każdy robi zdjęcia. Na przykład Edyta Zając i Kamila Szczawińska. Jestem przyzwyczajona do nerwowego oczekiwania na pokaz, lekkiego stresu, chwili niepewności, a tu była po prostu fajna zabawa. Może dlatego, że miałam wrażenie, że i ta kolekcja, i ta praca, każdej z osób, które znajdują się za kulisami sprawia przede wszystkim radość. Oni po prostu mieli z tego frajdę .

fot. Paulina Drażba

Wspólna praca Agnieszki, Kasi i Dawida rozpoczyna się kilka tygodni przed pokazem. Byłam ciekawa, na czym polega praca Agnieszki, bo podobnie jak gwiazdy, projektanci też mają swoją , "gwardię". Agnieszka z pewnością odgrywa w niej istotną rolę:

Zaczynamy wspólną pracę kilka tygodni przed pokazem. Zwykle spotykamy się już wtedy, kiedy powstają projekty, omawiamy klimat pokazu, pomysł na pokaz. To wszystko trzeba przemyśleć, wymyślić, zaplanować. Potem opracowuję makijaż i fryzury. Dzień przed pokazem spotykamy się na przymiarkach, dopasowujemy ubrania do figur modeli i modelek.

W dniu pokazu spotykają się rano, to czas na próby na wybiegu. Potem malowaniem, czesanie i próba świateł:

Czasem bywa nerwowo, bo przy pokazach pracuje wiele osób, jesteśmy razem przez wiele godzin: od rana do wieczornego pokazu. Jednak z Dawidem wszystko zmienia się w wesoły "piknik". On nie znosi pośpiechu, uwielbia za to dobrą atmosferę - mówi Agnieszka.

Czyli miałam rację. Wspólna praca sprawia im frajdę .

fot. Paulina Drażba

W pierwszym rzędzie znalazłam kilka ciekawych kartek. Dawid nie ukrywa, że rodzina jest dla niego najważniejsza. A mama kupuje mu buty:) Na pewno się nie obrazi, jeśli napiszę, że cieszyła się jak dziecko, kiedy przyszedł w nich na Czerwony dywan w "Pytaniu na śniadanie".

A potem zaczął się pokaz. Mam wrażenie, że udział w "Tańcu z gwiazdami" bardzo pomógł Kamili Szczawińskiej. Że odkryła w sobie nowe pokłady kobiecości, że stała się jeszcze bardziej seksowna i pewna siebie. Jeszcze bardziej interesująca. To ona otwierała pokaz, dla mnie tanecznym krokiem. To jak poruszyła najpierw ręką, a potem wprowadziła ciało w ruch, było po prostu magiczne.

I jeszcze jedna rzecz. A propos robienia zdjęć. To ostatnie minuty pokazu Dawida. A właśnie, wiecie, że pokaz trwa kilkanaście minut?

fot. Paulina Drażba

Tak, jestem pod wrażeniem. Szkoda tylko, że Mercedes Benz Fashion Weekend, mimo bardzo sympatycznej obsługi, nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jakie robi na świecie. Rozumiem, że to pierwszy raz, że wszyscy się docierają, ale kiedy drugiego dnia przyszłam z kamerą Kimkim.pl i dowiedziałam się , że pokaz Riny Cossack zacznie się z dwugodzinnym opóźnieniem - nie było mi do śmiechu. Gwiazdom, które zaprosiła projektantka, też nie było do śmiechu. Na szczęście dzięki uporowi Justyny, pokaz rozpoczął się wcześniej. Może za rok będzie lepiej? Daję kredyt zaufania, bo wierzę , że i my będziemy mieli święto mody z prawdziwego zdarzenia.

Z pozdrowieniami,

Paulina Drażba

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.