Tour de Ski uchodzi za jeden z najcięższych biegów narciarskich. Cykl wyścigów kończy każdorazowo bieg na 9 km stylem dowolnym. Największe wyzwanie stanowi jego druga połowa - wspinaczka na grzbiet Alpe Cermis. Niestety, w tym roku Justyna Kowlaczyk nie ukończyła zawodów. Kilkaset metrów przed metą zemdlała i została zabrana do szpitala. Poinformował o tym na Twitterze Tomasz Kalemba, dziennikarz Onet.pl.
Justyna zemdlała na trasie i skuterem została odtransportowana do karetki, a następnie odwieziona do miejscowego szpitala na badania. Na szczęście jest przy niej jej brat, więc sytuacja jest pod kontrolą - powiedział w rozmowie z Eurosport.Onet.pl Rafał Węgrzyn, asystent Aleksandra Wierietielnego, trenera Justyny Kowalczyk.Screen z Twitter.com/tomasz_kalemba
Justyna Kowalczyk cztery razy wygrywała Tour de Ski. Tym razem po zwycięstwo sięgnęła Marit Bjorgen.
Screen z Twitter.com/lukaszbokkaro
Kariera okazała się ważniejsza od miłości? Czerkawski po latach szczerze o relacji ze Scorupco
Fani przecierają oczy. Tak dziś wygląda psycholożka z "Rozmów w toku". Schudła 80 kg, ale "nie poszła na łatwiznę"
Nazywali go gangsterem-celebrytą. Do dziś nie wiadomo, kto wydał na Nikosia krwawy wyrok
"Chodnik zastawiony paletami z paczkami PR". Andziaks odpowiada na zarzuty kobiety podającej się za jej sąsiadkę
Michael J. Fox 35 lat temu usłyszał diagnozę. Dziś mówi, co "przedłużyło mu życie"
Pactwa nagłośniła atak na jej psa na spacerze. "Trzy rany szyte". Ekspertki tłumaczą, jak się bronić
Ma mieszkanie w Hiszpanii i mówi o kosztach życia. Ceny porównał do tych z Warszawy. "To jest szok"
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
Majka Jeżowska wprost o emeryturze. Przyznała, ile dostaje od ZUS-u. Musi wciąż pracować