Tour de Ski uchodzi za jeden z najcięższych biegów narciarskich. Cykl wyścigów kończy każdorazowo bieg na 9 km stylem dowolnym. Największe wyzwanie stanowi jego druga połowa - wspinaczka na grzbiet Alpe Cermis. Niestety, w tym roku Justyna Kowlaczyk nie ukończyła zawodów. Kilkaset metrów przed metą zemdlała i została zabrana do szpitala. Poinformował o tym na Twitterze Tomasz Kalemba, dziennikarz Onet.pl.
Justyna zemdlała na trasie i skuterem została odtransportowana do karetki, a następnie odwieziona do miejscowego szpitala na badania. Na szczęście jest przy niej jej brat, więc sytuacja jest pod kontrolą - powiedział w rozmowie z Eurosport.Onet.pl Rafał Węgrzyn, asystent Aleksandra Wierietielnego, trenera Justyny Kowalczyk.Screen z Twitter.com/tomasz_kalemba
Justyna Kowalczyk cztery razy wygrywała Tour de Ski. Tym razem po zwycięstwo sięgnęła Marit Bjorgen.
Screen z Twitter.com/lukaszbokkaro
Marta Nawrocka w eleganckiej kreacji na otwarciu wystawy. Ekspertka załamuje ręce
Karol Nawrocki 12 marca o godz. 20 wygłosił orędzie. Ekspertka nie ma wątpliwości. "Pozuje i gra"
Ewa Pacuła wróciła do dramatycznych chwil. "Tego dnia osiwiałam"
Stewardesa opowiedziała nam, jaka jest teraz sytuacja w Omanie. Zdradziła, czy odwołano wszystkie loty
Sprzedali posiadłość wyremontowaną dzięki "Nasz nowy dom". W środku zgroza
W tych sukienkach na wiosnę poczujesz się jak bogini. Wybieramy najpiękniejsze z kolekcji Mohito, Medicine i Sinsay
Burza po przemówieniu Melanii Trump. Nazwała siebie "wizjonerką"
Królowa Camilla miała stwierdzić, że Meghan "wyprała mózg" Harry'emu. Rzecznik pary reaguje
Joanna Przetakiewicz ocenia decyzję w sprawie prohibicji w Warszawie. Nie gryzła się w język