Beyonce dokłada ogromnych starań, aby po zamieszaniu wywołanym przez awanturę jej siostry Solange z Jayem Z przekonać media o tym, że jej rodzina jest idealna i stroni od agresji. Plany pokrzyżował jej właśnie raper 50 Cen.
50 Cent był ostatnio gościem nowojorskiego radia Power 105.01. Raper opowiedział, że miał niedawno okazję przekonać się, jak ostry jest temperament Beyonce . Razem z nią i jej mężem, Jayem Z bawili się w klubie Cosmopolitan w Las Vegas. W pewnym momencie Bey odniosła wrażenie, że 50 Cent okazał jej mężowi brak szacunku. Podbiegła do mężczyzn i zaczęła grozić raperowi.
Przybiegła w moją stronę, bo sądziła, że ja i Jay mamy jakiś konflikt. Pomyślałem: Co się k*rwa dzieje?! Czy ona naprawdę rzuciła się na mnie w taki sposób?! - powiedział .
Raper stwierdził, że Beyonce była bardzo agresywna.
Zerwała się i miała wypisane na twarzy: "Jesteśmy jak Bonnie i Clyde. Chcesz spróbować z nami zadzierać?! Dawaj! Jestem tutaj!". Wyglądała, jakby miała zaraz stracić kontrolę nad sobą. Spojrzałem na bok i zobaczyłem, że Jay Z zaczyna się śmiać. "Wiesz, jak jest" - powiedział. Odparłem: "Co do cholery się dzieje, człowieku?".KENT MILLER / PR PHOTOS/Kent Miller / PR Photos
Rodzina za wszelką cenę pragnie być postrzegana jako idealna, ale wygląda na to, że słynna bójka w windzie nie była pierwszą sytuacją tego typu z ich udziałem.
Zobacz też:
xiu
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Joanna Kulig zagra Britney Spears. Do sieci trafił pierwszy kadr
Julia von Stein uderzyła w lekarza, który wykonał jej lifting. Prawniczka widzi istotny problem
Wpadka Telewizji Polskiej w rocznicę Powstania Warszawskiego. "Nie na miejscu"
Grafiki Damięckiej z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego wywołały lawinę emocji. "Doskonałe i przerażające"
Helena Englert wystąpiła na Męskim Graniu. W komentarzach wrze
Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła "Dzień dobry TVN". Widzowie jednogłośnie ją podsumowali
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"