Kuba Wojewódzki miażdży polski show-biznes: Celebryta to pasożyt. Odpowiada mu Superniania: Pisze o sobie

"Jest sprzedawcą niczego'".

Na początek roku otrzymaliśmy mocną, niszczącą wypowiedź Kuby Wojewódzkiego o polskim show-biznesie. Zamieścił ją na swoim blogu na portalu Natemat.pl.

Od kilku lat śmiejemy się wspólnie z tygodnikiem "Polityka" z tak zwanego polskiego szoł biznesu i pop kultury - pisze showman. - Czym jest szoł biznes w Polsce? To Edyta Herbuś. Krajowy szołbiznes ma twarz narcystycznego celebryty, którego jedynym sukcesem jest zajmowanie się sobą. Polski show biznes zamarł w bezruchu. Stanął zadowolony w swej autoerotycznej bezmyślności. Tkwi na ściance otoczony fotoreporterami z radosnym poczuciem, że kariera i sukces to jest właśnie to, tu i teraz.

Kuba Wojewódzki ubolewa, że media zamiast komentować wydarzenia kulturalne, skupiają się na towarzyszącej im kronice towarzyskiej.

Po premierze nowego filmu nie dowiadujemy się ani słowem, jak film wyszedł, ale komu wyszły majtki, dowiadujemy się, z kim sypia żona reżysera i czy główny aktor ciągle ma kochankę. Recenzje kulturalne zmarły śmiercią tragiczną.

Po zarzutach wobec mediów, Wojewódzki przechodzi do krytyki rodzimych celebrytów, którzy wystawiają na sprzedaż swoją twarz i swoją prywatność, licząc w zamian na celebryckie profity.

Gwiazdą staje się ten, który chce być gwiazdą i pójdzie na każdy układ. Opowie wszystko, wypowie się na każdy temat, zrobi sobie sesję z dzieckiem, narzeczonym, zwierzęciem, ulubionym meblem. Kiedy go do prasy, radia czy telewizji nie zaproszą, to nic straconego. Chętnie zafunduje nam swoją prywatność za pośrednictwem Facebooka czy Instagramu. I w obszarze mediów społecznościowych zauważalna jest ta sama tendencja. Im mniejszy kaliber postaci, tym większa wylewność. Nowy narzeczony, świąteczna choinka, prywatne wakacje, służbowe cycki. Wszystko na sprzedaż.

Wojewódzki, miażdżąc zdegenerowany według niego, polski show-biznes, przechodzi w końcu od opisu do oceny.

Na polskiej pop kulturze pojawił się cień pasożyta, który ją deformuje i niszczy jej zdrowe komórki. To celebryta. Słowo wytrych i słowo postrach, które tłumaczy wszystko. Grupa średnio zdolnych, ale mocno zdeterminowanych na medialną obecność pierwotniaków wyznacza w Polsce standardy, kto jest człowiekiem sukcesu. Ilość okładek nie ma nic wspólnego z ilością jakichkolwiek dokonań. Ilość medialnych publikacji staje się jedynym dowodem istnienia. Słowo kariera zaczyna niebezpiecznie zbliżać się do słowa karykatura.

Kuba WojewódzkiKuba Wojewódzki Kapif Kapif

Wojewódzkiemu ostro odpowiedziała Dorota Zawadzka , czyli telewizyjna "superniania".

Przeczytałam właśnie list BisKuba Wojewódzkiego do baranfian. Zainteresował mnie, bo jest to jeden z niewielu dostępnych - a może i jedyny - tekst autora o sobie samym. Nieco drażni początek w liczbie mnogiej, ale to po prostu przejaw megalomanii - napisała Zawadzka na tym samym portalu.

Dalej rozprawia się z zarzutami showmana sugerując, że portretując nędzę polskiego show-biznesu, w istocie sportretował sam siebie.

Wojewódzki napisał: "Celebryta to niszczący kulturę pasożyt" - pasuje jak ulał. Zastanawiające jednak, skąd nagle taka otwartość i samokrytyka? Nowe życie, jakieś postanowienie noworoczne - "zmienię się"? Nowa kobieta? Nowy wizerunek?

Superniania niemalże palcem pokazuje Wojewódzkiego jako celebrytę numer jeden w Polsce.

"Krajowy szoł biznes ma twarz narcystycznego celebryty, którego jedynym sukcesem jest zajmowanie się sobą" - cytuje Zawadzka i przechodzi do puenty. - Nie ma w tekście zdjęć, ale i tak wiadomo, o kogo chodzi.

Dostało się też autorskiemu programowi Wojewódzkiego.

W programie Kuby - od dłuższego już czasu - gwiazd jak  na lekarstwo, a jeśli już są, to wtedy gospodarz nic do powiedzenia nie ma. Gwiazdy nie dają się "wkręcić" i opowiadają właśnie o tym, o czym sam KW ani nie chce, ani zapewne nie umie rozmawiać. Gdyby umiał, to przecież rozmawiałby, prawda? TO po prostu go nie interesuje, bo TO się nie sprzedaje. A jest on sprzedawcą. Świetnym sprzedawcą "niczego".

Wygląda na to, że Dorota Zawadzka zgadza się z analizą Kuby Wojewódzkiego, ma tylko jedno zastrzeżenie: on sam jest częścią zjawiska, które zanalizował.

Dorota ZawadzkaDorota Zawadzka Kapif Kapif

alex

Więcej o: