Coraz częściej możemy w mediach zaobserwować, jak byli małżonkowie publicznie obrzucają się błotem i opowiadają o swoich związkach dość nieprzyjemne historie. Kolejną parą, która dołączyła do tego "klubu" jest Hubert Urbański i Julia Chmielnik . Wydawało się, że rozstali się w zgodzie i wzajemnym szacunku, jednak zaledwie miesiąc po tym jak sąd ogłosił formalne zakończenie ich związku, Urbański bardzo ostro wypowiedział się o swoim małżeństwie i matce swoich dzieci w wywiadzie dla "Newsweeka" (Zobacz: Urbański o żonie: Zobaczyłem w niej Hannibala Lectera, a przed ołtarzem przyrzekała, że będzie ze mną na dobre i na złe ). Była żona Urbańskiego nie chce komentować jego wypowiedzi, zgodziła się to jednak zrobić jej matka, Wanda Chmielnik.
Wywiad z Hubertem Urbańskim zamieszczony w tygodniku "Newsweek" stanowi dalszy ciąg działań oczerniających i zniesławiających moją córkę w celu ratowania własnego wizerunku. Oto osoba publiczna, powszechnie szanowana po raz drugi rozwodzi się i pozostawia dwie kolejne córki w rozbitym związku - powiedziała pani Wanda w rozmowie z Plejada.pl.
Chmielnik utrzymuje, że oszczerstwa na temat jej córki to kłamstwa, a Urbański próbuje w ten sposób ratować swój wizerunek.
Kampania została zapoczątkowana w jednej z gazet serią artykułów zawierających kłamstwa, jakoby Julia uniemożliwiała kontakt z dziećmi, miała kochanka, była zachłanna na majątek, otrzymała apartament, aż po ostatni tekst w - tym razem - bardziej poważnym piśmie, co ma uwiarygodnić stawiane mojej córce zarzuty.
Matka byłej żony prezentera bardzo emocjonalnie podchodzi do całej sprawy. Nic dziwnego, skoro jej córkę Urbański przyrównał do mordercy-psychopaty.
Porównanie kogokolwiek, a w szczególności matki wspólnych dzieci do fikcyjnej postaci mordercy i zwyrodnialca, stawia samego twórcę owego porównania w jak najgorszym świetle. Starania mojej córki, by jej małżeństwo było jak najpełniejsze i trwałe, jej wkład i zaangażowanie w tworzenie kochającej się rodziny zawsze budziły mój podziw i uznanie - powiedziała Wanda Chmielnik w rozmowie z Plejada.pl.
Kobieta zdradziła także, że sprawa nie skończy się na jej słowach. Ani ona, ani córka, nie mają zamiaru darować Urbańskiemu publicznego wylania pomyj na Chmielnik.
Pozostaje wezwać pana Urbańskiego do zaprzestania szkalowania mojej córki i produkowania kolejnych kłamstw. Mam przekonanie, iż czyni to w obawie przed konsekwencjami własnego postępowania, w trosce o własną karierę, nie zważając na krzywdę Julii i całej naszej rodziny. Dodam, iż przeciwko tej gazecie został wniesiony pozew.
Nam wydaje się, że nawet jeżeli Urbański nie przekoloryzował zbytnio związku z Julią, tak mocne słowa i zarzuty mógłby zostawić dla siebie, zamiast robić z tego historię na pierwsze strony bulwarówek. Co wy o tym sądzicie?
aga
Lewandowska zachwyciła w Nowym Jorku w kreacji od Butrym. Słynne WAGs zareagowały
Miała sondę karmiącą, brała leki zwiotczające, wypadły jej zęby. Uciekła od matki, zlecając jej zabójstwo
Ekspertka o garniturze Marty Nawrockiej. W tym widzi problem. "To już nie jest kwestia gustu"
Nagranie z kłócącym się na ulicy Gortatem obiegło sieć. Wydał oświadczenie
Filip Chajzer o byłym teściu. "Nie usłyszałem słowa przepraszam"
Jego wypowiedź wywołała burzę. Bralczyk znów podjął temat "zdychania" zwierząt
Gorzka pigułka dla Brada Pitta. Syn zrezygnował z jego nazwiska
Scenarzysta "Lalki" Netfliksa o wstydliwym wątku powieści. Wiedział, że serial wywoła narodową dyskusję
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Śledczy odkryli niepokojące SMS-y