We wtorek ekipa Krzysztofa Rutkowskiego zatrzymała Tomasza J. podejrzanego o to, że szantażował Cezarego Pazurę . Mężczyzna podobno posiadał prywatny filmik aktora i groził mu, że go opublikuje. Aktor miał zapłacić mu za to 8 tysięcy zł ( Pazura był szantażowany przez gangstera? Edyta: Zagrażał jego życiu i bezpieczeństwu ). Zaledwie dzień później Tomasz J. został wypuszczony (Wypuszczono mężczyznę podejrzanego o szantażowanie Pazury. Prokuratura zastosowała... ). Teraz Pazura napisał oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Podkreśla w nim, że na uwagę zasługuję sam szantaż, a nie zdjęcia, które miał posiadać mężczyzna.
Nawiązując do wczorajszych wydarzeń i licznych pytań dotyczących sprawy szantażu jak i faktu wypuszczenia z aresztu oskarżonego Tomasza J., pragnę oświadczyć: Po usłyszeniu zarzutu Tomasz J., został zwolniony z aresztu. Decyzji prokuratury nie chcę komentować. Śledztwo przez policję, wykonane było z należytą starannością. W tej chwili rozpoczyna się etap przygotowania aktu oskarżenia, dzięki któremu oskarżony stanie przed sądem. Pragnąc spokoju w tym naprawdę trudnym dla mnie okresie oraz, żeby zakończyć wszelkie spekulacje i domysły na temat ewentualnych dowodów w sprawie, które jak zauważyłem budzą szczególne zainteresowanie mediów, oświadczam co następuje: przedmiotem oskarżenia jest szantaż, a nie prywatne zdjęcia pokrzywdzonego - napisał.
Pazura podkreśla, że to on jest ofiarą:
Apeluję zatem o niewyciąganie pochopnych i nieprawidłowych wniosków. Manipulowanie wyrwanymi z kontekstu i wolno skojarzonymi insynuacjami może zniweczyć pracę i wysiłek wielu ludzi. Proszę o wyrozumiałość, ale nie mogę powiedzieć nic więcej na tym etapie śledztwa. Przypominam, że mam status osoby pokrzywdzonej, a wszelkie wchodzenie przez media w szczegóły śledztwa będzie karane z urzędu. Jestem ofiarą, a nie przyczyną zaistniałej sytuacji - pisze.
Wyjaśnia, że zdecydował się sprzeciwić szantażyście, chociaż wiedział, że uwaga mediów skupi się na nim:
Zdaję sobie sprawę, że żyjemy w czasach gdzie manipulacja wizerunkiem z tak niezwykłą łatwością może zniszczyć dobre imię drugiego człowieka. Tak jak inni pokrzywdzeni, tak i ja będę oczywiście czuł dyskomfort, a może i lęk, kiedy wiem, że osoba która mi zagraża, znajduje się na wolności. Nie poddając się szantażowi i oddając sprawy w ręce wymiaru sprawiedliwości, zdawałem sobie sprawę, że wystawiam się na ocenę i krytyczne komentarze w mediach. Jednak moje poczucie działania w słusznej sprawie, jak i niepoddanie się zaistniałej manipulacji. było w mojej ocenie najlepszym wyjściem. Z wyrazami szacunku Cezary Pazura - zakończył.
Przypomnijmy, że policja potwierdziła, że mężczyzna szantażował Pazurę.
Od grudnia 2010 do stycznia 2011 kierował groźby wobec Cezarego Pazury dotyczące rozpowszechnienia za pośrednictwem środków masowego przekazu, materiałów zawierających treści kompromitujące pokrzywdzonego, czym zmusił go, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 8 tysięcy złotych - czytamy komentarz Rzecznika Prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie. prok. Dariusza Ślepokury na Warszawa.po.gov.pl.
Za takie przestępstwo grozi nawet 3 lata pozbawienia wolności.
Vic
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Hołownia ogłasza na Instagramie: Dojrzałem do poważnej decyzji. Jego wpis wywołał sporo emocji
Emocjonalny wpis Pawła Małaszyńskiego. "Dwa lata temu umarł uśmiech"
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Ten występ wywołał poruszenie wśród widzów "The Voice Senior". Komentarze mówią same za siebie
Tragedia w rodzinie Snoop Dogga. Nie żyje jego wnuczka. Miała dziesięć miesięcy
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Rynkowski nieoczekiwanie przerwał koncert. Menedżer wyjaśnia, co się stało