Autor hitu "Gangnam Style", uwielbiany przez Amerykanów, jeszcze kilka lat temu nie życzył im dobrze..
APOsiem lat temu raper przyłączył się do wrogów Stanów Zjednoczonych, po tym jak koreański misjonarz został porwany i zabity przez islamskich fundamentalistów w Iraku. Jedynym żądaniem islamskiej grupy terrorystycznej, w zamian za ocalenie misjonarza, było wstrzymanie udziału Korei Południowej w działaniach wojennych sprowokowanych przez USA. Jak wiadomo, żądanie nie zostało spełnione, a misjonarz pożegnał się z życiem. PSY w akcie protestu, napisał wtedy piosenkę:
Zabić pier***ch Jankesów, którzy torturowali irackich jeńców, Zabić pier***ch Jankesów, którzy kazali ich torturować, Zabij ich córki, matki, teściowe i ojców, Zabij ich wszystkich powoli i boleśnie.
Gdy sprawa wyszła na jaw, artysta wystosował oficjalne przeprosiny:
Jako dumny obywatel Korei Południowej, który został wykształcony w Stanach Zjednoczonych i mieszkał tam przez znaczną część życia, rozumiem poświęcenie amerykańskich żołnierzy dla ochrony wolności i demokracji mojego kraju i na całym świecie. Piosenka nagrana osiem lat temu była częścią głęboko emocjonalnej reakcji na wojnę w Iraku i zabicie dwóch niewinnych cywilów koreańskich. Była częścią ogólnej antywojennej atmosfery dominującej na całym świecie. Mimo że jestem wdzięczny za wolność do wyrażania własnych poglądów, nauczyłem się, że istnieją granice tego, co jest właściwe, a co nie. Będę wiecznie przepraszać za ból spowodowany moimi słowami.AP
polanski
"Gotowałam" z Lewandowską. Kazała mi pokroić pomidory i dodać cebulę. Tu zaczęły sie kłopoty
Przełom ws. Łukasza P. Sąd będzie musiał podjąć ważną decyzję ws. męża Peretti
Współpraca Sanah z marką piwa wywołała burzę. Śpiewak: Okazała się chciwa i bezwzględna
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Nie żyje Irena Dudzińska. Wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb cenionej aktorki
Zagrała Angelę w "Psach" i zniknęła. Ten dramat zmienił całe jej życie
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
Brzozowski zaprosił Kurskich na ślub, ale odmówili. Wiadomo, co się stało
Wystarczył jeden kadr i wybuchła burza. Rzecznik Madonny musiał się tłumaczyć. Poszło o... Trumpa