Jeszcze raz będziemy mogli zobaczyć na ekranach kin zmarłą w sobotę artystkę. Whitney ostatni raz zagrała w filmie "Sparkle". Wcieliła się w rolę matki trzech sióstr, które zakładają zespół, osiągają sukces i wpadają w nałóg narkotykowy. Scenariusz filmu został oparty na losach popularnego w latach 60. zespołu The Supremes.
Ponadto Whitney zaangażowała się w produkcję obrazu i nagrała na potrzeby filmu kilka piosenek. Dzięki temu nie tylko zobaczymy, ale i usłyszymy gwiazdę jeszcze raz!
Kiedy zasugerowano, że mogłabym zagrać matkę, nie miałam problemu z podjęciem decyzji. Sama mam córkę, która jest moją największą inspiracją. Poza tym mogę się utożsamić z wieloma wątkami poruszanymi w tym filmie - mówiła Houston w jednym ze swoich ostatnich wywiadów.
Whitney ponoć z wielkim oddaniem pracowała przy projekcie. Producent filmu Curtis Wallace twierdzi, że spędzała na planie wiele godzin, zarażając innych swoim optymistycznym podejściem do pracy.
Houston wystąpiła w czterech filmach: "Bodyguard", "Czekając na miłość", "Żona pastora" i w "Kopciuszku". "Sparkle" to pierwszy obraz z jej udziałem od 1996 roku.
Lex
Księgowa z Warszawy wygrała "Milionerów", a Polsat ją zablokował. Wygadała się o ważnym zapisie w umowie
32-letnia córka Agnieszki Pilaszewskiej też jest aktorką. Gra w nowej odsłonie kultowego serialu
Grała Hadziukową w "Ranczu". Przeszła metamorfozę i tak dziś wygląda
Zamieszanie wokół wywiadu u Żurnalisty. Jest ostra odpowiedź Serowskiej
Chuck Norris nie żyje. Słowa rodziny aktora poruszają
Mette-Marit przerywa milczenie ws. Epsteina. Podczas wywiadu łamał jej się głos
Wpadka Marzeny Rogalskiej w "Kocham Cię, Polsko". Reakcja Mucha zdumiewa
Syn Wiśniewskiego nie gryzł się w język, mówiąc o patchworkowej rodzinie. "Na maturze bym się pogubił"
Uczestnik "Kuchennych rewolucji" trafił do szpitala. Wiadomo, co się stało