Jeszcze raz będziemy mogli zobaczyć na ekranach kin zmarłą w sobotę artystkę. Whitney ostatni raz zagrała w filmie "Sparkle". Wcieliła się w rolę matki trzech sióstr, które zakładają zespół, osiągają sukces i wpadają w nałóg narkotykowy. Scenariusz filmu został oparty na losach popularnego w latach 60. zespołu The Supremes.
Ponadto Whitney zaangażowała się w produkcję obrazu i nagrała na potrzeby filmu kilka piosenek. Dzięki temu nie tylko zobaczymy, ale i usłyszymy gwiazdę jeszcze raz!
Kiedy zasugerowano, że mogłabym zagrać matkę, nie miałam problemu z podjęciem decyzji. Sama mam córkę, która jest moją największą inspiracją. Poza tym mogę się utożsamić z wieloma wątkami poruszanymi w tym filmie - mówiła Houston w jednym ze swoich ostatnich wywiadów.
Whitney ponoć z wielkim oddaniem pracowała przy projekcie. Producent filmu Curtis Wallace twierdzi, że spędzała na planie wiele godzin, zarażając innych swoim optymistycznym podejściem do pracy.
Houston wystąpiła w czterech filmach: "Bodyguard", "Czekając na miłość", "Żona pastora" i w "Kopciuszku". "Sparkle" to pierwszy obraz z jej udziałem od 1996 roku.
Lex
Zdewastowane lokum po remoncie w "Nasz nowy dom". Polsat zabrał głos
Michał Wiśniewski wydał oświadczenie dotyczące piątego małżeństwa. "Nie udało mi się"
Patryk Pniewski dokonał coming outu. "Bałem się, że to moje brzemię"
Schudła ponad 200 kilogramów. Tak dziś wygląda Tammy Slaton z "Sióstr wielkiej wagi"
Krupa odwołuje wizytę w Polsce. Opublikowała nagranie ze szpitala
Baron wieczorem przerwał milczenie na temat rozwodu. Krótko i na temat
To dlatego Muniek Staszczyk wyrzucił Sidneya Polaka z T.Love. "Narozrabiał"
Jedno do odpoczynku, drugie do pracy. Tak mieszka polska dziennikarka. Dwa różne światy
Proces syna księżnej Mette-Marit dobiega końca. Prokuratura żąda surowej kary