Mama Ginekolog, czyli Nicole Sochacki-Wójcicka, od lat działa w sieci jako blogerka, influencerka i edukatorka, a wokół swojej działalności zbudowała zaangażowaną społeczność. Jej wpisy i nagrania często wywołują szerokie dyskusje w mediach społecznościowych. Ostatnio Wójcicka pojawiła się w podcaście "Call me mommy", gdzie opowiadała m.in. o wyzwaniach związanych z macierzyństwem. W pewnym momencie zdradziła, co robi, gdy jej dzieci nie chcą jej słuchać.
Podczas wywiadu Mama Ginekolog podzieliła się osobistym wyznaniem na temat swojego dzieciństwa. Okazuje się, że w wieku sześciu lat została wysłana do internatu. - Ja byłam strasznie ciężkim dzieckiem. (...) Teraz, gdy to słyszymy, wydaje się to abstrakcją. W tym roku kończę 43 lata, więc to było trzydzieści siedem lat temu. (...) Gdy pedagog zalecił moim rodzicom, że to jest dobre wyjście, posłuchali tej rady. W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić, by tak małe dziecko wysłać do internatu. Nawet nie wiem, czy takie internaty jeszcze istnieją. Byłam w internacie sióstr zakonnych w Wiedniu - opowiadała.
Później zdradziła, że gdy jej dzieci bywają niegrzeczne, "straszy" je właśnie takim internatem. - To jest bardzo niedydaktyczne, co powiem, ale jak moje dzieci są niegrzeczne, to mówię: "Słuchajcie, mama była w więzieniu dla dzieci. Chyba nie chcecie iść do tego więzienia?". (...) Ale umówmy się, nie byłam w więzieniu dla dzieci, tylko w internacie - mówiła.
Jakiś czas temu głośno było o wypowiedzi Mamy Ginekolog dotyczącej pracy w marketingu, w tym pracy influencera. - Być może wam się wydaje, że przyjście do pracy i nagrywanie czegoś na Instagram, pracowanie w marketingu i gadanie do telefonu to jest jakaś taka praca marzeń. Wymarzona praca, łatwiutka, w ogóle ekstra. Być umalowaną, ładnie ubraną i coś tam powiedzieć do telefonu. Nic bardziej mylnego. Praca w naszym dziale marketingu, praca influencera, bądź w zespole influencerskim to jest jedna z najtrudniejszych prac, jakie możecie sobie wyobrazić - tłumaczyła Sochacki-Wójcicka. Zgadzacie się z jej słowami?
Milion na czeku, a na koncie zupełnie inna kwota. Tyle naprawdę dostał zwycięzca "Milionerów"
25 zł za naleśnika i 40 zł za pierogi. Książulo nie krył rozczarownia: Tragiczne
Koroniewska żartuje o rozwodzie z Dowborem. "Mam go już dosyć". W komentarzach się dzieje
Tak Dominika Serowska znosi końcówkę ciąży. "Dolegliwości narastają"
Skolim śpiewa "Wejdę, wyjdę", a dzieci stoją pod sceną. Kto zrobił z niego ich idola?
Agustin Egurrola z żoną weszli na parkiet i zachwycili. Tak wyglądał ich pierwszy taniec
Proces kobiety, która zabiła troje dzieci. Psychiatra mówi o "marionetce", a przed sądem tłum kobiet
Agustin Egurrola wziął ślub kościelny. Jego żona zachwyciła kreacją
Szczepanik z Pectus niedawno rozwiódł się z Gawędą z Blue Cafe. Teraz pokazał się z nową partnerką!