Mama Ginekolog ma metodę na nieposłuszeństwo synów. Mówi o "więzieniu dla dzieci"

W najnowszym wywiadzie Mama Ginekolog opowiadała m.in. o macierzyństwie i wychowywaniu swoich dzieci. W trakcie rozmowy zdradziła, jaki ma sposób na ich nieposłuszeństwo.
Mama Ginekolog
Fot. YouTube/Call me mommy

Mama Ginekolog, czyli Nicole Sochacki-Wójcicka od lat działa w sieci jako blogerka, influencerka i edukatorka. Z biegiem lat zbudowała wokół swojej działalności zaangażowaną społeczność. Jej wpisy i nagrania często wywołują szerokie dyskusje w mediach społecznościowych. Ostatnio Wójcicka pojawiła się w podcaście "Call me mommy", gdzie opowiadała m.in. o wyzwaniach związanych z macierzyństwem. W pewnym momencie zdradziła, co robi, gdy jej dzieci nie chcą jej słuchać. 

Zobacz wideo Anetę Zając zabolały słowa Krawczyka o jej metamorfozie? Wspomina o dzieciach

Tak Mama Ginekolog upomina synów: To jest bardzo niedydaktyczne 

Podczas wywiadu Mama Ginekolog podzieliła się osobistym wyznaniem na temat swojego dzieciństwa. Okazuje się, że w wieku sześciu lat została wysłana do internatu. - Ja byłam strasznie ciężkim dzieckiem. (...) Teraz, gdy to słyszymy, wydaje się to abstrakcją. W tym roku kończę 43 lata, więc to było trzydzieści siedem lat temu. (...) Gdy pedagog zalecił moim rodzicom, że to jest dobre wyjście, posłuchali tej rady. W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić, by tak małe dziecko wysłać do internatu. Nawet nie wiem, czy takie internaty jeszcze istnieją. Byłam w internacie sióstr zakonnych w Wiedniu - opowiadała. 

Później zdradziła, że gdy jej dzieci bywają niegrzeczne, "straszy" je właśnie takim internatem. - To jest bardzo niedydaktyczne, co powiem, ale jak moje dzieci są niegrzeczne, to mówię: "Słuchajcie, mama była w więzieniu dla dzieci. Chyba nie chcecie iść do tego więzienia?". (...) Ale umówmy się, nie byłam w więzieniu dla dzieci, tylko w internacie - mówiła. 

Mama Ginekolog o byciu influencerką: Jedna z najtrudniejszych prac, jakie możecie sobie wyobrazić

Jakiś czas temu głośno było o wypowiedzi Mamy Ginekolog dotyczącej pracy w marketingu, w tym pracy  influencera. - Być może wam się wydaje, że przyjście do pracy i nagrywanie czegoś na Instagram, pracowanie w marketingu i gadanie do telefonu to jest jakaś taka praca marzeń. Wymarzona praca, łatwiutka, w ogóle ekstra. Być umalowaną, ładnie ubraną i coś tam powiedzieć do telefonu. Nic bardziej mylnego. Praca w naszym dziale marketingu, praca influencera bądź w zespole influencerskim to jest jedna z najtrudniejszych prac, jakie możecie sobie wyobrazić - tłumaczyła Sochacki-Wójcicka. Zgadzacie się z jej słowami? 

Więcej o: