W ostatnim czasie znacznie wzrosła popularność Krzysztofa Stanowskiego. Dziennikarz stał się na tyle rozpoznawalny, że odszedł od współtworzonego wcześniej projektu o nazwie Kanał Sportowy i stworzył własny o nazwie Kanał Zero. W najnowszym filmie na youtube'owym kanale Stanowski przekazał, że fakt, iż jest osobą rozpoznawalną, ma także bardzo ciemne strony.
W nowym materiale Krzysztof Stanowski poinformował, że on i jego rodzina są nękani. Od pewnego czasu ktoś zaczął podszywać się pod jego numer telefonu. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce w połowie kwietnia. Osoba wykorzystująca jego numer zadzwoniła - rzekomo jako on - na policję i przekazała, że poćwiartował żonę. Funkcjonariusze musieli zareagować na to zgłoszenie i przyjechali do jego domu. - Podjechali dyskretnie bez sygnałów dźwiękowych i świetlnych, zadzwonili domofonem, porozmawialiśmy. Wytłumaczyłem im, że tak naprawdę to nie ja dzwoniłem, mimo że to jest mój numer telefonu - relacjonuje. Kilka dni później miała miejsce kolejna przerażająca sytuacja. Tym razem ktoś, podszywając się pod numer Stanowskiego, zadzwonił do jego żony.
Gdy odebrała, damski głos, nagrany wcześniej, poinformował ją, że nasze dzieci - tu padły imiona naszych dzieci - zginęły w wypadku samochodowym
- opowiada. Na tym się nie skończyło. Jeszcze tego samego dnia ktoś poinformował straż pożarną, że w domu dziennikarza wybuchł pożar. W zgłoszeniu podano ponownie imiona dzieci Stanowskiego, a także jego adres. - Przyjechały cztery wozy strażackie, a kolejne trzy były w drodze - relacjonuje. Na nagraniu Krzysztof Stanowski zamieścił też kadry z akcji strażaków, gdzie rzeczywiście widać wozy strażackie pod jego domem.
Krzysztof Stanowski przekazał, że o wszystkich niepokojących wydarzeniach poinformował odpowiednie organy, a sprawa jest w toku. Dziennikarz wyjaśnił, że padł ofiarą spoofingu. Jak tłumaczy definicja na oficjalnej stronie rządowej, "to rodzaj ataku, w którym przestępcy podszywają się pod banki, instytucje i urzędy państwowe, firmy, a nawet osoby fizyczne". Stanowski podkreślił, że na takie sytuacje trzeba reagować. - Tu nie chodzi o życie jednego czy drugiego celebryty i o to, czy jest on nękany, czy nie. Chodzi o bezpieczeństwo was i całego kraju. Trzeba nadążać za technikami przestępców, bo oni mogą sparaliżować cały kraj. Jesteśmy krajem przyfrontowym i zaraz może się okazać, że na nas nie są potrzebne żadne bombowce, wystarczą hakerzy, którzy będą dzwonić na lotniska, dworce kolejowe, do szkół, szpitali i zaczną paraliżować całe państwo - dodaje.
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Tragiczny wypadek córki znanego miliardera. 19-latka zginęła podczas wakacji
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Mocne wyznanie Opozdy. "Cztery lata temu mówili mi, że bez ojca..."
"Sanatorium miłości". Kontrowersji wokół Barbary ciąg dalszy. Henryk ją zablokował
Chciał być hokeistą. Został symbolem męskości lat 80. Wystarczyła jedna rola w serialu
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Górniak odwołała występ kilka dni przed galą. Wydała oświadczenie
Nie udało się pogodzić małżeństwa z karierą. Czerkawski po latach wyjawił, jakie ma relacje ze Scorupco