Jerzy Kalibabka znany pod pseudonimem "Tulipan" uwodził i okradał zamożne kobiety, najczęściej wypoczywające w nadmorskich i górskich kurortach. Pieniądze zdobyte kradzieżami, oszustwami i wyłudzeniami pozwoliły prowadzić mu wystawne życie. Do czasu. W końcu przyszła kryska na Matyska. Na ironię, bo właśnie w Dzień Kobiet - 8 marca 1984 roku - został skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności i blisko milion złotych grzywny. Ten wyrok usłyszał za gwałty, oszustwa, wyłudzenia, pobicia i uwodzenie nieletnich.
Stał się inspiracją dla twórców serialu TVP "Tulipan" z Janem Monczką w roli głównej. Wiadomo, że oszust doczekał się licznego potomstwa. "W jednych materiałach mowa jest o 26, w innych o 28. Jeszcze inne mówią, że nie wiadomo, ile tych dzieci jest, ponieważ bardzo często kobiety, które zachodziły z nim w ciążę, gdzieś wyjeżdżały, przepadały, ślad po nich ginął. Poza tym nie wszystkie dziewczyny, które zostały przez Kalibabkę wykorzystane, zgłosiły się na milicję - wyznał Wiktor Krajewski, autor książki "Kalibabka. Historia największego uwodziciela PRL" w wywiadzie dla "Wprost przeciwnie".
Dwójka dzieci Kalibabki swego czasu zapragnęła sławy i w 2020 roku wzięła udział w dziewiątej edycji programu TVN "Top Model". Do programu dostała się jednak tylko Gracja Kalibabka, która dziś jest aktywna w sieci. Na etapie castingów odpadł jej brat Jacek, który również działa prężnie w mediach społecznościowych. Obecnie znany jest pod pseudonimem... "Casanova", gdzie w masce Zorro przeprowadza sondy uliczne, w których zaczepia kobiety i pyta je o sprawy miłosne i łóżkowe. Gracji nie udało się dostać do finału show, a dwa lata po jego zakończeniu musiała zmierzyć się z ogromnym hejtem. W "Dzień dobry TVN" opowiadała o swojej figurze. Choć nigdy nie miała nadwagi, internauci nie zostawili na niej suchej nitki i wmawiali jej, że przybyło jej kilka kilogramów.
Jeśli chodzi o moje ciało, zrozumiałam, że nie jest ono, by cieszyć oczy innych. Usłyszałam, że jestem za gruba na modelkę. Nie rozumiem czemu kobieta kobiecie takie rzeczy pisze
- mówiła Gracja w śniadaniowym programie TVN-u.
Bycie dziećmi Kalibabki nie było łatwe, szczególnie w czasach szkolnych. Gracja w "Top Model" zdradziła, że razem z bratem słyszała często przykre słowa od innych, którzy patrzyli na nią i Jacka przez pryzmat słynnego oszusta matrymonialnego. - Gdy ludzie się pytają, kim on był dla mnie, ja mogę odpowiedzieć, że ojcem. Bardzo dobrym przykładem. O przeszłości taty nie wiedzieliśmy od początku. Dowiadywaliśmy się stopniowo przez dogryzki innych dzieci czy nawet dorosłych. Generalnie były wyzwiska, że "Tulipan", że "twój tata siedział w więzieniu". Wiadomo, że jak się jest małym, odciska to jakieś piętno. Zostawił w nas ogromną siłę i wszystkie jego słowa zawsze noszę w sercu, zawsze mam przy sobie i wiem, że z jego słowami nic nie jest w stanie mnie złamać. Udział w "Top Model" to jest czas, że spełniamy swoje marzenia i marzenia taty - mówiła w programie TVN Gracja.
Sprzedali posiadłość wyremontowaną dzięki "Nasz nowy dom". W środku zgroza
Karol Nawrocki 12 marca o godz. 20 wygłosił orędzie. Ekspertka nie ma wątpliwości. "Pozuje i gra"
Marta Nawrocka w eleganckiej kreacji na otwarciu wystawy. Ekspertka załamuje ręce
Tyle Tomasz Stockinger zarabia w "Klanie". "To najwyższa półka"
Joanna Przetakiewicz ocenia decyzję w sprawie prohibicji w Warszawie. Nie gryzła się w język
Burza po przemówieniu Melanii Trump. Nazwała siebie "wizjonerką"
Gwiazdy reagują na decyzję dot. prohibicji w Warszawie. Żona Wiśniewskiego nie ma złudzeń
Chotecka i Pazura urządzili dom w bieli i drewnie. Ogród to prawdziwa perełka
Marta Nieradkiewicz zmaga się z nowotworem. Mówi o bolesnych komentarzach