Wojciech Bojanowski jest jednym z najbardziej cenionych dziennikarzy w Polsce. Pracuje w TVN24. Gdy w lutym 2022 roku wybuchła wojna w Ukrainie, bez wahania ruszył do bombardowanego kraju, by relacjonować wydarzenia prosto z frontu. Za swoje poświęcenie odebrał nawet Telekamerę w kategorii "informacja i publicystyka". Przy odbieraniu statuetki mówił ze sceny że wykonuje "piękny i wyjątkowy zawód". Wspominał też o niebezpieczeństwie, które czyhało na niego podczas pracy za naszą wschodnią granicą.
Dziennikarz jest bardzo aktywny również w mediach społecznościowych. Ostatnio podzielił się ze swoimi fanami osobistym, bardzo wzruszającym wpisem. W dniu Wszystkich Świętych wraz ze swoim synem Jasiem wybrali się na cmentarz. Wśród nich był grób syna Bojanowskiego, który opublikował serię zdjęć i filmik oraz dodał swoje refleksje. Opublikował serię zdjęć i filmik oraz napisał związane z okolicznościami refleksje.
Jakiś jestem dzisiaj lekko poskładany, przyznam szczerze. Janek był na grobie swojego brata, który nie miał okazji, żeby się urodzić żywy. I porozkładał z pięć zniczy po sąsiednich grobach, bo "tamte miały mało", a ten "dzieci nienarodzonych" miał akurat bardzo dużo. I zacząłem sobie myśleć o wszystkich "dawczyniach i dawcach" tych zniczy, co oni wszyscy przeżyli, co rozegrało się w ich głowach i generalnie o wszystkich rodzicach, którym przyszło się z tym kiedykolwiek mierzyć. (...) Na koniec Jachu bawił się żarówką, co spowodowało u mnie zaawansowane rozkminy o świetle i mroku, i życiu, i śmierci... - pisał Wojciech Bojanowski.
Bardzo udane życie zawodowe, niestety, prywatnie nie zawsze mu się układało. Choć jest szczęśliwie zakochany, w 2018 roku przeżył prawdziwą tragedię. Stracił dziecko, które cierpiało na zespół Edwardsa. Lekarze zdiagnozowali przypadłość, gdy żona dziennikarza była w czwartym miesiącu ciąży. W temacie tej rodzinnej i osobistej tragedii otworzył się dopiero rok temu w rozmowie z Martyną Wojciechowską. "Marta dzwoni i mówi, że była na jakichś tam badaniach. Okazało się, że nasze dziecko jest chore... bardzo, prawdopodobnie nie urodzi się żywe, ma na wierzchu wnętrzności, że ta ciąża się nie może udać, nie może się skończyć dobrze. Ja jestem na tym statku i czuję się bezsilny, bo mogę stanąć na głowie, ale nie zmuszę włoskiego rządu i straży granicznej, żeby nam pozwoliła zbliżyć się do tego brzegu" - mówił wówczas. Więcej zdjęć Wojciecha Bojanowskiego znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Burza w sieci po występie dziesięciolatka w "Mam talent!". "Nie powinno się tego robić dzieciom"
Donald Tusk odwiedził Koreę. Ekspertka jasno o jego zachowaniu na lotnisku
Julia Wieniawa w odważnej stylizacji. Ekspert nie ma wątpliwości
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Damięcka znów uderza. Wymowna grafika o Węgrzech i "zakazach"
Stanowski zabrał żonę na "Taniec z gwiazdami". Pojawiła się też gwiazda "Rodziny zastępczej"
Tajner mówi o powodach rozwodu z Wiśniewskim. "Miał duże kłopoty"
Fryzjer komentuje siwe włosy Niemen. Ależ słowa
Kabareciarze wyśmiewają kiełbasę Dudy i snusy Nawrockiego. Nie oszczędzili pierwszej damy. W komentarzach burza