Książę William i księżna Kate są rodzicami dziewięcioletniego George’a, siedmioletniej Charlotte i czteroletniego Louisa. Cała trójka dorasta na oczach opinii publicznej. Jednak żadne dziecko nie korzysta z przywilejów typowego dzieciństwa. Przyszły król i królowa chcieliby, aby ich dzieci miały jak najbardziej normalny okres dorastania. Wiedzą, że nie mogą zapewnić im życia na przedmieściach i posiniaczonych kolan podczas zabawy z kolegami na podwórku. Starają się jednak nie wywierać na nich presji. Szczególnie dbają w tym względzie o księcia George’a, który kiedyś zostanie królem.
Książę i księżna Walii nie mają innego wyboru. Chcieliby pozwolić trójce swoich dzieci, George'owi, Charlotte i Louisowi, nie pokazywać się publicznie, ale nie mogą - twierdzi królewski ekspert Duncan Larcombe w rozmowie z serwisem ok.co.uk
Ekspert uważa, że książęca para wolałaby wychowywać dzieci w "modelu Middleton" - w ten sam sposób, w jaki wychowano księżną Walii. Na czym polega ta metoda?
To proste - trójka dzieci, zamożni, ale pracowici rodzice i dużo miłości w domu - tłumaczy ekspert.
Dwór chce jednak, aby opinia publiczna była przychylna George’owi od najmłodszych lat. Ma być przyszłym monarchą i już teraz musi zabiegać o sympatię.
Bo jeśli opinia publiczna nie zakocha się w księciu George'u jako małym chłopcu, będzie go to prześladować przez resztę swojego życia. Zanim królowa wstąpiła na tron, naród zakochał się jeszcze w księżniczce Elżbiecie, sympatyzował z nią - dodaje ekspert.
Widzieli, jak jej bardzo popularny ojciec, nieoczekiwany król, umiera w tak młodym wieku. Brytyjczycy kochali i wspierali królową z powodu tego, co stało się z jej ojcem - powiedział.
Tak wychowywany był William. I właśnie z racji tych doświadczeń, rodzice zdecydowali się wychowywać dzieci inaczej. Chcą podążać "modelem Middleton".
Chociaż istnieją pewne podobieństwa, George jest wychowywany w zupełnie inny sposób niż książę William. William oparł wychowanie swoich dzieci na "modelu Middleton" - tłumaczy Duncan Larcombe.
Ekspertka Katie Nicholl w rozmowie z serwisem ok.co.uk również podzieliła się spostrzeżeniami na temat różnic między dzieciństwem George'a i Williama. Jej zdaniem dziewięciolatek jest świadomy, że zasiądzie na tronie. Jednak rodzice są bardzo ostrożni. Starają się nie wywierać na nim presji i wtłaczać go w poczucie obowiązku, ale mimo to chcą go przygotować na rolę króla.
Tak jak William od najmłodszych lat uczył się, co wiąże się z jego przyszłością, biorąc lekcje od swojej babci, kiedy był uczniem w Eton, tak bardzo zależy mu na tym, aby George, który ma spokojniejszą osobowość niż choćby jego bardziej ekstrawertyczna siostra, wiedział, czego się od niego oczekuje i decydował - wyjaśniła Katie Nicholl.
William jest zdeterminowany, by monarchia przetrwała, ale przyznaje też, że zanim George zasiądzie na tronie, świat będzie zupełnie innym miejscem. On też go na to przygotowuje - podkreśliła.
Jest też kluczowa różnica w wychowywaniu George’a. Nie pójdzie on do Eton, więc nie podąży tradycyjną ścieżką edukacji królewskiej rodziny. Tam uczęszczali William i Harry.
Wybrali Lambrook, która jest bardzo zwyczajną, miłą, koedukacyjną szkołą - choć uprzywilejowaną - dodaje ekspertka.
"Mam talent!". Kto wygrał 17. edycję? Już wszystko jasne
Media huczą o 20-letniej partnerce Chajzera. W tym samym czasie jego była dodała taki obrazek
Trump wyśmiał dziewczynkę na oczach całego świata? To, jak ją potraktował, było poniżej pasa
Eurowizja 2026. Izrael złamał regulamin. Jest reakcja EBU
Chajzer w śniadaniówce tłumaczy się z incydentu z mamą 20-letniej partnerki. "Patrzę i nie wierzę"
Sir David Attenborough skończył 100 lat. Oto sekret jego długowieczności
Lewandowska o najtrudniejszych chwilach w życiu. Opowiedziała o poronieniu
Maja Ostaszewska przeżyła piekło. "Zrzuciły mnie ze schodów"
Łatwogang nie zamierza zwalniać po rekordowej zbiórce. Fundacja Cancer Fighters zabiera głos