Anna Lewandowska aktualnie przebywa z córkami w Hiszpanii. Trenerka wypoczywa i żywo relacjonuje, jak wygląda jej urlop. Teraz zdecydowała się odpowiedzieć na pytania fanów. Na te bardzo osobiste również.
Anna Lewandowska jest szczęśliwą mamą pięcioletniej Klary i dwuletniej Laury. Co jakiś czas trenerka jest pytana o to, czy planuje kolejne dziecko. Tak było też i tym razem podczas krótkiej sesji Q&A, którą zorganizowała na InstaStories.
Będziesz mieć kiedyś trzecie dziecko? - zapytał jeden z ciekawskich obserwatorów.
Mimo że pytanie jest niezwykle intymne oraz nieelegancje i często mówi się o tym, by nie pytać kobiet o tak delikatną kwestię (o problemie mówiła między innymi Ula Chincz znana szerszej publiczności jako Pedantula), Lewandowska odpowiedziała. Trenerka wybrnęła, a w jej wypowiedzi nie zabrakło akcentu humorystycznego.
Szczerze... Zastanawiam się, co odpowiedzieć. Haha. A tak serio, dziewczynki zapewniają nam atrakcji za czworo - śmiała się.
Ponadto Lewandowska zdradziła, że dziewczynki uczęszczają do dwóch różnych przedszkoli. Uczą się w Monachium i w Hiszpanii. Na tym jednak nie koniec. Trenerka podsycała też plotki dotyczące przeprowadzki do Hiszpanii, a tym samym transferu Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelony.
ZOBACZ TEŻ: Robert Lewandowski jest zastraszany. Boi się o rodzinę. "Grożono mu nawet śmiercią"
TVP zdjęła ten serial po trzech odcinkach. Plejada aktorów nie uratowała sytuacji. Było mi ich szkoda
Wulgaryzmy na antenie Trójki. Szefowa stacji reaguje
Trzecie dziecko u Lewandowskich? Robert przerwał milczenie. Padło hasło "syn"
Księżna Kate musiała podać swój zawód. Aż trudno uwierzyć, co wpisano w dokumentach
Dziennikarki TVN24 wybuchły śmiechem na wizji. Wszystko przez słowa posła PiS
Syn Magdaleny Zawadzkiej zakochał się w słynnej aktorce. Reakcja matki mówi wszystko
Na grobie Hanki Bielickiej stoi kot w kapeluszu. Ale uwagę zwraca napis na ozdobie
To doprowadziło do śmierci Hayden Panettiere. Policja ujawniła wyniki badań
Burza po wizycie kamer "Rolnik szuka żony" u Bardowskich. Widzowie apelują