Według piłkarskich ekspertów Robert Lewandowski jest już o krok od przejścia do FC Barcelony. Mimo to wrócił on z wakacji i wziął udział w ostatnim treningu Bayernu Monachium. Dziennikarze szybko zwrócili uwagę, że do Niemiec przyjechał sam, bez Anny i córek. Okazuje się, że mogło chodzić o kwestie bezpieczeństwa.
W mediach krążyły plotki, według których Lewy miał zastrajkować i nie zjawić się na treningu Bayernu. Tak się nie stało. Kapitan naszej kadry wrócił z wakacji i stawił się w ośrodku szkoleniowym w Monachium. Anna Lewandowska wraz z córkami została jednak w Hiszpanii. Według dziennika "Fakt", rodzina piłkarza nie przybyła do Niemiec ze względów bezpieczeństwa.
Do Niemiec przyleciał z wakacji sam, bo dostawał pogróżki. Grożono mu nawet śmiercią.
Transfer Roberta ma nie podobać się kibolom Bayernu, którzy wysyłają mu różnego rodzaju pogróżki. Informowały o tym wcześniej także WP Sportowe Fakty.
W ostatnim czasie Robert, za pośrednictwem social mediów, otrzymywał różne pogróżki, w tym te najcięższego kalibru, czyli pozbawienia życia - czytamy.
Bayern ma żądać 50. milionów euro, co biorąc pod uwagę zaawansowany wiek piłkarza i to, że został mu tylko jeden rok kontraktu, jest kwotą zawrotnie wysoką. Mimo to FC Barcelona miała niedawno wysunąć taką ofertę. Hiszpańskie media informują, że kataloński klub chce domknąć sprawę transferu najpóźniej do najbliższej soboty.
Nagły obrót sprawy. Dziennikarze TVN Turbo znów staną przed sądem. Znamy szczegóły
60-letni Rafał Sonik i młodsza od niego o 24 lata ukochana będą mieli kolejne dziecko
Kto bogatemu zabroni? Andrzej Duda zaszalał i sprawił sobie drogie i sportowe auto. "Dowód na elitarny styl życia"
Prowadziła "Teleexpress", a potem słuch o niej zaginął. Teraz Beata Chmielowska wraca do telewizji. Tak się zmieniła
Wszedł do miejskiej toalety w Kołobrzegu i zobaczył tabliczkę grozy. Za to grozi 500 zł mandatu. Internauci się zagotowali
Monika Brodka zwykle nie publikuje takich kadrów. Pokazała dziecko i partnera
Matylda Damięcka przeszła samą siebie. Jej grafiki z okazji Dnia Ojca poruszają. "Łzy same lecą"
Nazywali go "polskim Schwarzeneggerem". Zmarł dwa miesiące po druzgocącej diagnozie
Przełom w "Tańcu z gwiazdami". Jeden z jurorów odchodzi. W komentarzach wrze. "Najlepsza decyzja" vs "Szkoda"