Hagen Mills, aktor znany z serialu "Baskets", nie żyje. Mężczyzna popełnił samobójstwo po tym, jak wcześniej postrzelił matkę swojej czteroletniej córki. 29-latek zaledwie kilka dni temu wyszedł z więzienia.
Hagen Mills nie żyje. Hollywoodzki aktor popełnił samobójstwo w stanie Kentucky. 29-latek, znany z występów w serialu "Baskets", wcześniej najpewniej usiłował zabić swoją byłą partnerkę, Ericę Price, w jej domu w Mayfield.
Aktor miał postrzelić kobietę w ramię i klatkę piersiową, a następnie skierował pistolet w swoją stronę i popełnił samobójstwo. Erice Price udało się jednak przeżyć i wezwała policję, po czym w stabilnym stanie przewieziono ją do szpitala.
Jak podają amerykańskie media, Hagen Mills jest ojcem czteroletniej dziewczynki, Mili, ze związku z Ericą Price. Córka aktora była w domu podczas tych tragicznych wydarzeń. Nie doznała jednak obrażeń fizycznych.
Kilka dni przed samobójstwem i usiłowaniem zabójstwa, aktor wyszedł z więzienia. W marcu 2020 Hagena Millsa zatrzymano i oskarżono o gwałt pierwszego stopnia, sodomię, porwanie oraz posiadanie metaamfetaminy. Mężczyzna został zwolniony z aresztu 6 maja, za poręczeniem majątkowym na 500 tys. dolarów.
Jak donosi portal Daily Mail, poprzednią ofiarę aktor zwabił do swego domu, gdzie ją przetrzymywał i zgwałcił. Kobiecie udało się uciec, gdy Hagen Mills zasnął. 29-latek miał na swoim koncie także prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości oraz napaść drugiego stopnia.
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Restaurator żałuje udziału w "Kuchennych rewolucjach". Padły mocne słowa
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
Miszczak "otworzył puszkę Pandory". Ekspertka tłumaczy, dlaczego mógł zrobić to właśnie teraz
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Gessler publikuje zdjęcia, które wcześniej usunęła. "Legendy o piciu wyssane z palca"
Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni
Kossakowski wybrał życie z dala od show-biznesu. Tym się dziś zajmuje 54-latek
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło