Bosacka świętuje pierwszą rocznicę ślubu. Przebrała się za groszek. "I dalej jedziem"

Katarzyna Bosacka udowodniła, że ma do siebie ogromny dystans. Opublikowała niecodzienne kadry z okazji pierwszej rocznicy ślubu.
Katarzyna Bosacka z mężem
Katarzyna Bosacka z mężem, Instagram/katarzynabosacka

Katarzyna Bosacka 28 czerwca 2025 roku wyszła za mąż za ukochanego Tomasza. Ślub pary był daleki od polskich tradycji. Panna młoda postawiła na niebieską sukienkę i, jak wyjawiła w "Pytaniu na śniadanie", chciała, aby jej goście czuli się swobodnie. - Nie było konwenansów, "gorzko, gorzko", wódki, siedzenia przy stole, "Żono moja" itd. (...) Były szwedzki stół, grill, swoboda w ubiorze i prezentach - relacjonowała. Para świętuje właśnie pierwszą rocznicę ślubu, co Katarzyna Bosacka podsumowała zabawnym wierszykiem.

Zobacz wideo To zdradziła na temat obecnej sytuacji

Katarzyna Bosacka świętuje pierwszą rocznicę ślubu. Dodała zaskakujące zdjęcie

W dniu pierwszej rocznicy ślubu na Instagramie Katarzyny Bosackiej pojawiły się jej zdjęcia w towarzystwie męża. Jedno z nich przedstawia kadr z ceremonii, na kolejny z kolei widać zakochanych podczas wakacyjnej wyprawy. Największe wrażenie robi jednak inny kadr, który pokazuje, że para ma do siebie bardzo duży dystans. Bosacka pozuje do niego przebrana za groszek, a jej mąż ma na sobie strój marchewki. Jak widać po opisie postu, wybór nie był przypadkowy. "Jak marchewka z groszkiem, jak cebulka ze śledziem, dziś pierwsza rocznica i dalej jedziem!" - napisała z humorem.

 

Katarzyna Bosacka ma za sobą bolesne rozstanie. Mogła liczyć na wsparcie bliskich

W 2024 roku Katarzyna Bosacka rozwiodła się z pierwszym mężem, Marcinem Bosackim, którego poślubiła w 1997 roku. Rozstanie było dla niej ogromnym wstrząsem, o czym opowiedziała na łamach książki "Kobiece gadanie" Beaty Biały. "Na początku nie ma gniewu, jest tylko szok i niedowierzanie. To jak spadanie w dół, w nicość. Nie możesz jeść, spać, myśleć. Wszystko, co budowałaś przez lata, w jednej chwili rozsypuje się w pył" - ujawniła. Podkreśliła jednak, że w trudnym momencie mogła liczyć na najbliższych. "Podawali mi wodę, pilnowali, żebym zjadła dwie łyżki zupy, zabierali na spacery. To oni mnie uratowali" - przekazała.

Dziennikarka w rozmowie z Plotkiem podkreśliła, że po tych ciężkich przeżyciach najlepszym rozwiązaniem dla niej było szybkie zamknięcie tamtego rozdziału. - Jeśli mamy sytuację krytyczną, jaką ja miałam parę lat temu, i jesteśmy zdecydowani na zakończenie związku, to trzeba zrobić to jak najszybciej i jak najmniej krwawo (...). Nie patrzmy cały czas w drzwi, które właśnie się zamknęły, tylko otwórzmy te nowe - zaznaczyła Katarzyna Bosacka.

Więcej o: