Rozwód to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w życiu, które - jak przyznała dziennikarka Polsatu Katarzyna Zdanowicz - niesie ze sobą poczucie straty i emocjonalny chaos, porównywalny do przeżywania śmierci bliskiej osoby. Sama przeszła przez ten proces trzy lata temu, kiedy wraz z mężem podjęli decyzję o rozstaniu po 17 latach wspólnego życia. Teraz po raz pierwszy zabrała głos o swoich emocjach i refleksjach związanych ze stratą.
Mimo rozwodu Katarzyna Zdanowicz w rozmowie z Plejadą podkreśliła, że relacje z byłym mężem pozostały silne i pełne szacunku. - Nie czuję się samotną czy samodzielną matką. Nadal tworzymy zespół, jeśli chodzi o naszego syna Maksa. Rozmawiamy ze sobą, wspieramy się i staramy się mówić jednym głosem w kwestiach wychowawczych - wyznała dziennikarka.
Jak stwierdziła, reakcja syna na rozwód była delikatna, choć naturalna. - Myślę, że Maks w pewnym sensie przeczuwał, że to się wydarzy. Od jakiegoś czasu rozmawialiśmy z jego tatą o naszym rozstaniu, a Maks ma w sobie ogromną wrażliwość i ciekawość świata. Chyba wiedział, że ten moment kiedyś nadejdzie, choć nigdy nie zapytał nas o to wprost - wspominała. Rozmowy z rodzicami pomogły mu zrozumieć nową sytuację i poukładać świat, który dotychczas znał. Zdanowicz przyznała, że były to jedne z najtrudniejszych rozmów w jej życiu, ale dziś uważa, że najtrudniejszy etap minął.
Zdanowicz i jej były mąż postanowili także chronić swoją prywatność i nie epatować życiem osobistym w mediach. - Uznaliśmy, że intymność najlepiej chroni się milczeniem. To daje poczucie bezpieczeństwa i pozwala przeżywać ważne rzeczy bez presji z zewnątrz - podkreśla dziennikarka.
Proces pogodzenia się z rozstaniem wymagał u Zdanowicz zmierzenia się z własnym żalem, poczuciem winy i bezsilnością. - Choć od momentu podjęcia decyzji o rozwodzie minęło już kilka lat, dopiero teraz jestem w stanie naprawdę się z nią pogodzić i zacząć na nowo układać swoje życie. Wcześniej towarzyszył mi cały wachlarz emocji i setka pytań. (...) Dziś czuję wdzięczność. Mimo tego, co się wydarzyło, wciąż jesteśmy sobie bliscy i mamy dobre relacje - mówiła dziennikarka.
Zdanowicz przyznała również, że po rozwodzie nie myślała o miłości ani o nowych związkach, aż do teraz. - Przez lata byłam poza rynkiem randkowym, więc temat zwyczajnie nie istniał w mojej głowie. Dziś mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa i zakochana, ale podchodzę do tego z ostrożnością, szanując to, co delikatne - wyjawiła.
Wszyscy patrzyli na Lewandowską w Mediolanie. Jej mąż wcale nie odstawał: Chciałoby się widzieć więcej takich par
Trump znów uderzył w Meloni. Premierka Włoch: Moja popularność to nie jest twoja sprawa
Wśród światowych elit i gości Obamy w Chicago. Omenaa Mensah zdradza kulisy wyjazdu
Występ Rodowicz podzielił widzów TVP. "Tego nie da się oglądać" vs "najlepsza"
Clarkson ogłosił, że zmaga się z nowotworem. Teraz pojawiły się nowe wieści na jego temat
Luksusowe auta i apartament nad jeziorem. Tak Kubicka spędzała urodziny ukochanego we Włoszech
Nowe wątki ws. śmierci Łukasza Litewki. Śledczy badają przeszłość 57-letniego kierowcy
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Piotr Cyrwus ujawnił prawdę o dzieciństwie. "Mówiłem (...) nie po polsku"