Doda pokazała fanom w sieci, jak w 2025 roku spędza święta. Na pozór zwykłe, niewinne zdjęcie rozpętało prawdziwą burzę. Piosenkarka opublikowała ujęcie z łóżka, na którym leży w towarzystwie taty i psów. Dodała wprost, że nie lubi "wielkich choinek" i "fancy stroików i strojów". Podkreśliła, że najbardziej ceni sobie spokój i poczucie bezpieczeństwa w gronie najbliższych. Tymi słowami wywołała ognistą dyskusję.
"A mnie męczą te fancy stroiki i stroje wielkie choinki (szkoda mi drzew) i pięknie ustawione zdjęcia. Jak mam być szczera, to my najbardziej lubimy tak o, razem i bez spiny (i tak chodzę w domu w czapce, mam to po tacie). Wesołych, rodzinnych świąt, gdzie czujecie się bezpiecznie, sobą i kochani" - czytamy w poście Dody. Fani nie kryli oburzenia. Od razu wspomnieli o tym, jak w zeszłym roku przygotowała ogromną choinkę i pozowała w eleganckich kreacjach na święta. "W tamte święta miałaś inne zdanie" - napisała fanka. Doda zareagowała od razu. "Tak? A niby jakie? Proszę koniecznie zacytować mnie, kiedy powiedziałam, że kocham święta, stroić choinkę, dom i inne te pierdoły. Czekam" - odpisała. Niektórzy stwierdzili, że można zmienić zdanie, inni rozpisywali się na temat nieszczerości. Co sądzicie?
Doda w 2024 roku na święta zaskoczyła wszystkich. Piosenkarka pokazała w mediach społecznościowych wielką choinkę. Drzewko miało kształt księżyca, co nawiązywało do ostatniej płyty "Aquaria", a także linii kosmetyków i suplementów. Kształt księżyca był powiązany także z jej zapachem - "Luną". Doda paradowała wówczas w świątecznym wdzianku. W święta pojechała do rodzinnego Ciechanowa, żeby ten wyjątkowy czas spędzić ze swoimi rodzicami. Przy wigilijnym stole założyła sweterek, który wcześniej sprezentowała jej mama Wanda. Wieczorem zaprezentowała się fanom w eleganckiej i skromnej stylizacji, która była ponadczasowym połączeniem bieli i czerni. Z tego względu fani byli zaskoczeni tegorocznym sposobem piosenkarki na spędzanie świąt. ZOBACZ TEŻ: Doda pokazała swoją kuchnię. Utrzymanie jej w czystości to prawdziwy koszmar
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
W środku nocy Fabijański zabrał głos. Takie słowa padły o "Tańcu z gwiazdami"
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu
Kabaret bezlitośnie szydzi z wyjazdu Ziobry do USA. "Jest jak talizman"
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Grażyna Torbicka "żyła dla rodziny". Po 45 latach małżeństwa mówi wprost