8 listopada media obiegła informacja o nagłej śmierci Patrycji Widery. 24-letnia influencerka związana z branżą disco polo przebywała wcześniej szpitalu, ale przyczyny jej zgonu nie są znane. Zaledwie kilka godzin przed śmiercią opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie ze szpitalnego łóżka. Widera miała ogromną rzeszę fanów i na początku nikt nie mógł uwierzyć w te doniesienia. Kiedy potwierdzono tragiczne wieści, w mediach zaczęły pojawiać się kondolencje zarówno od jej przyjaciół i bliskich, jak i fanów. Internauci skrytykowali Izabelę Zabielską, że w żaden sposób nie odniosła się do śmierci swojej eks dziewczyny. Teraz influencerka zabrała głos.
Izabela Zabielska tworzyła związek z Patrycją Widerą. Tragicznie zmarła influencerka była jej pierwszą dziewczyną. Internauci zaczęli zarzucać Zabielskiej, że całkowicie zignorowała wieści o śmierci Widery. W końcu sama zabrała głos. Nagrała krótki filmik na TikToku, w którym odniosła się do zarzutów. Podkreśliła też, dlaczego wcześniej nie zabrała głosu w tej sprawie. - Od kilku dni rzucają mi się w oczy komentarze: czemu ja się nie wypowiadam na temat śmierci Patrycji Widery, co nie jest do końca prawdą, bo w dzień jej śmierci była jedna storka na ten temat - zaczęła. W dalszej części wypowiedzi wyznała, że zamierza uczestniczyć w pogrzebie.
Wielu osobom nie podoba się to, że ja normalnie się udzielam w internecie, mimo że była moją pierwszą dziewczyną. Ogólnie z tym wypowiadaniem się to nie wiem do końca, czego ode mnie oczekują niektóre osoby. Nie wiem, co mam powiedzieć w tej sytuacji, bo wszyscy wiemy, co się stało, jest to tragedia. Ja jadę na pogrzeb, pożegnać się jak człowiek. Tak naprawdę to powinno być tyle. Rozdrabnianie tego tematu, czy udzielanie jakichś szczegółowych informacji na temat jej śmierci... TikTok nie jest przestrzenią do tego, a ja nie jestem odpowiednią osobą - podkreśliła Zabielska.
W dalszej części opublikowanej na TikToku wypowiedzi Izabela Zabielska podkreśliła, że od lat nie miała ze swoją byłą dziewczyną żadnego kontaktu. Wyjaśniła, że to właśnie z tego powodu nie przeżywa żałoby i zaapelowała, aby nie oceniać, jak ktoś przeżywa stratę, bo to bardzo indywidualna sprawa. - Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że nie mam prawa tego robić, bo w momencie śmierci Patrycji uważałam ją za osobę praktycznie mi obcą. Nie miałyśmy żadnego kontaktu od lat. Ja mam serce i oczywiste jest to, że w momencie kiedy osoba, którą darzyłam tak pięknym uczuciem swojego czasu, do której mam taki sentyment - odchodzi - to nie jest to przyjemna informacja. Oczywiście, że jest mi przykro, bo to jest generalnie przykra sytuacja. Ale po pierwsze: dajcie mi to przeżywać na własny sposób. Po drugie: ja się normalnie udzielam w internecie, bo ja normalnie funkcjonuję. Nie jestem w żałobie, nieważne jak źle by to nie brzmiało, nasza relacja była tyle lat temu, że mam wrażenie, iż nie uderzyło mnie to na tyle, żebym ja w tym momencie przeżywała żałobę. Nie zmienia to faktu, że to przeżywam, gdyż była to moja pierwsza miłość, ale w tym temacie stawiam tutaj kropkę - podsumowała.
Łukasz Simlat widział ojca tylko raz w życiu. Po latach dostał od niego list
Wojciechowska apeluje do Mroza. "Nie wiem, k***a, czy to można odkręcić teraz". Jest odpowiedź pisarza
Robert Makłowicz dostał propozycję walki w oktagonie. Jego reakcja to złoto
Julia Wieniawa zmierzyła się z hitem Marka Grechuty. Widzowie wydali werdykt
Zamienili dom na dwupiętrowy, luksusowy apartament. Szatanowie pokazali, jak mieszkają
Rozenek w złotym gorsecie i turbanie na gali Mensah i Brzoski. "Materiał barwiony pigmentem z pyłu ghańskich skał"
Po krótkich włosach Pauliny Smaszcz nie ma już śladu. Ekspert pod wrażeniem. "Odjęła sobie 15 lat"
Sandra Kubicka pokazała zdjęcie z ukochanym. Miłość kwitnie
Śledczy poszukują Polki, która zaginęła na Majorce. Natrafili na zaskakujący trop