Doda i Dariusz Pachut przez kilka dobrych miesięcy nie szczędzili sobie czułości w mediach. Szczęściem pary żył cały polski show-biznes. Zakochani dzielili się w sieci kadrami ze wspólnych podróży. Ponadto Pachut towarzyszył wokalistce podczas koncertów. Zauważyliśmy ostatnio, że ani sportowiec, ani Doda nie obserwują się na Instagramie. Jak teraz wygląda ta kwestia?
Zakochani spędzali ze sobą dotychczas mnóstwo czasu, czego mogliśmy dowiedzieć się z sieci. Wspólnym wycieczkom rowerowym czy innym wyjazdom często towarzyszyła kamera. Para chętnie się razem wypowiadała w wielu tematach. Aktualnie sportowiec spędza czas w górach, a artystka na co dzień pracuje nad swoim show. Jak natomiast wygląda ich relacja? Nie wiemy. Żadna ze stron nie skomentowała niepokojących spekulacji dotyczących rzekomego rozpadu związku. Za to mamy pewność, co do jednego - Dariusz Pachut zaczął ponownie obserwować Dodę na Instagramie. Wokalistka z kolei nie oddała mu obserwacji. Co o tym myślicie?
Po Instagramie sportowca można było zauważyć, że w ostatnich dniach poświęcił się rodzinie. Mimo kontuzji, spędzał czas z dziećmi w górach. Jego córka i syn uczyli się pływania na packraftach pod okiem trenera. Doda w tym czasie również odpoczywała na łonie natury. Najpierw podzieliła się z fanami kadrami prosto ze zboża, a następnie pokazała, jak ładuje baterie na leżaku. Zdjęcia z tego okresu możecie zobaczyć w naszej galerii na górze strony.
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
To była zwyczajna rodzina - a przynajmniej tak się wydawało. W piwnicy znaleziono ciała dzieci
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Kawalec zadrwił z Zenka, co nie spodobało się liderowi Budki Suflera. Pojawiło się oświadczenie
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Grochola załamana śmiercią Frycza. "Miał być u mnie za tydzień na planie"