Tusk wbił szpilę Nawrockiemu. W komentarzach burza

Głośno było o tym, że Kancelaria Prezydenta utrzymuje cztery konie na użytek Karola Nawrockiego i jego bliskich. Donald Tusk postanowił zadrwić z głowy państwa.
Karol Nawrocki i Donald Tusk
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl, REUTERS/Radovan Stoklasa

"Gazeta Wyborcza" poinformowała, że w prezydenckim ośrodku Promnik w Rudzie Tarnowskiej, który znajduje się 100 kilometrów od Warszawy, są cztery konie - trafić miały tam wiosną tego roku. Zwierzęta mają być przygotowane dla Karola Nawrockiego, jego żony oraz córki. Ostatni z wierzchowców przeznaczony jest dla funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. Spawa wywołała spore poruszenie, a Donald Tusk postanowił wykorzystać sytuację i zażartował z sytuacji, dopiekając jednocześnie Karolowi Nawrockiemu.

Zobacz wideo Kto płaci za konie Nawrockiego, a gdzie poniosą nogi Romanowskiego

Donald Tusk dodał zdjęcie na koniu. Tymi słowami wbił szpilę Karolowi Nawrockiemu 

- Jest koń dla prezydenta, jego żony i mały konik dla Kasi (córki Nawrockich). Do tego jest instruktor jazdy, obsługa stajni i przyczepy do wożenia koni - przekazał "Gazecie Wyborczej" informator. Dziennik postanowił skontaktować się z Kancelarią Prezydenta, dopytując o tę sprawę. "W dyspozycji Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP pozostają trzy konie: kuc, koń fryzyjski i koń huculski, o imionach Edzio, Ramzes i Aramis" - przekazano. Nie wiadomo jednak, ile kosztowały zwierzęta, gdyż Kancelaria Prezydenta nie odpowiedziała na to wprost. "Konie nie stanowią własności Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i nie zostały przez Kancelarię nabyte. Ich właścicielem jest Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, będące odrębną jednostką sektora finansów publicznych, działającą w formie instytucji gospodarki budżetowej" - poinformowano. 

Zamieszanie wokół koni Karola Nawrockiego postanowił wykorzystać premier, który od dłuższego czasu zalicza medialne przepychanki z prezydentem. Donald Tusk opublikował na profilach w mediach społecznościowych zdjęcie sprzed lat, na którym widzimy go jadącego na koniu. "Jeździłem słabo, ale za swoje" - napisał polityk, który dodał do tych słów rozbawioną emotkę.

Internauci reaguję na wpis Donalda Tuska. Część zachwycona, część załamana

Post Tuska wywołał spore poruszenie wśród internautów. Niektórzy byli rozbawieni słowami premiera i docenili żart. "Mistrzostwo świata panie premierze", "I właśnie za to szacunek panie premierze - może i słabo, ale za swoje!", "Lubię te riposty, panie premierze", "Szach-mat, panie premierze" - pisali z zadowoleniem. Nie wszyscy podzielali jednak ich entuzjazm. "Kabaret", "A teraz za czyje?", "Dziecinady ciąg dalszy. Do roboty!" - grzmieli pod zdjęciem premiera. 

Więcej o: