Więcej na temat monakijskiej rodziny książęcej przeczytasz na portalu Gazeta.pl
Postać księżnej Charlene od lat owiana jest tajemnicą. Żona księcia Alberta swego czasu została nazwana "najsmutniejszą panną młodą", a na temat zdrad jej męża rozpisywały się tabloidy. W ostatnim czasie głośno było o jej zagadkowym zniknięciu. Kobieta zaniemogła podczas podróży do RPA, a kolejne miesiące zdecydowała się spędzić kolejno w Afryce i w Szwajcarii. Niedawno księżna powróciła do Monako. O wywiad poprosiła ją gazeta Monaco-Matin.
W rozmowie z dziennikarzem, księżna Monako przyznała, że jej dolegliwości zdrowotne były bardzo poważne i dokuczliwe. Żona księcia Alberta dodała, że obecnie czuje się już znacznie lepiej, a powrót do rodziny ma kojący wpływ na jej kondycję psychofizyczną.
Mój stan zdrowia jest bardzo kruchy. Nie mogę się za bardzo spieszyć. Droga była długa, trudna i bardzo bolesna. (...) Jestem bardzo szczęśliwa, że znów mogę być w domu w Monako z moją rodziną.
W wywiadzie księżna odniosło się również do często powielanych informacji, jakoby książę Albert prowadził podwójne życie. Według niektórych doniesień, członek monakijskiej rodziny książęcej jest nałogowym uwodzicielem. Podobno doczekał się również nieślubnego dziecka.
Rozmawialiśmy o tych okrutnych artykułach. Albert zrobił wszystko, aby chronić mnie i nasze dzieci - skomentowała księżna Charlene.
Jak myślicie, w plotkach o niewierności księcia Alberta jest ziarno prawdy?
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy
Płacę za Netfliksa, a i tak oglądam "Rodzinę zastępczą". Dlaczego? Odpowiedź jest prosta
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"