Więcej na temat związków polskich gwiazd przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Aktorzy często lubią się chwalić życiem prywatnym oraz intymnymi chwilami. W opozycji do tych, którzy chętnie uzewnętrzniają się na łamach mediów społecznościowych i kolorowych gazet, od dawna jest Łukasz Płoszajski, aktor, który zyskał sławę dzięki serialowi "Pierwsza miłość". Podczas ostatniej premiery w Teatrze Imka artyście towarzyszyła żona, która zwykle nie staje przed obiektywami fotoreporterów.
Łukasz Płoszajski jest szczęśliwym mężem i ojcem, jednak nie obnosi się ze swoją prywatą. Ponad rok temu aktor wywołał niemałe zamieszanie, pokazując na Instagramie syna. Wielu z jego fanów nie wiedziało nawet, że ich ulubieniec ma już tak dużą pociechę.
O ile potomek Łukasza Płoszajskiego od tamtej pory czasem gości na jego Instagramie, tak ciężko znaleźć tam zdjęcia z żoną. Emilia Oleksiak, bo tak nazywa się wybranka aktora, zjawiła się u boku męża podczas premiery "Niespodziewanego powrotu" w Teatrze Imka i od razu zainteresowała sobą fotoreporterów.
Łukasz Płoszajski i Emilia Oleksiak pobrali się w 2008 roku w małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Uroczystość odbyła się z prawdziwym rozmachem. Na weselu była ochrona, a lista gości skrócona jedynie do 50 osób. Para młoda przyleciała na ślub... helikopterem!
Miło się patrzy na Łukasza Płoszajskiego i jego żonę razem. Mamy nadzieję, że będą pokazywać się wspólnie na ściankach o wiele częściej.
Szapołowska psioczy na NFZ. To usłyszała w szpitalu. "Skandaliczne"
Pazura ujawnił zarobki z powtórek. Tyle naprawdę dostaje za emisję swoich produkcji
Była uważana za "najpiękniejszą gwiazdę polskiego kina". Aż trudno uwierzyć, gdzie pracowała przez lata
Mąż Klaudii Halejcio trafił do szpitala. Ma poważne problemy. "Coś, co kojarzyłem z ludźmi dużo starszymi"
Joanna z "Rolnika" pokazała nowe zęby. Tak wygląda po metamorfozie w tureckiej klinice
Żegnajcie pasemka i balejaże - to to odświeżenie fryzury podbija teraz salony
Koniec ery kopert na weselach celebrytów? Ekspertka wskazuje nowy trend
Zamieszanie po wpisie Doroty Gardias. "Będziemy tęsknić". Prezenterka błyskawicznie zareagowała
Maciej Radziwiłł pod ostrzałem Lubomirskiego-Lanckorońskiego. "Pochodzi z rodziny zdrajców"