Nagłe doniesienia o stanie zdrowia księżnej Mette-Marit. Nie pojawiła się na uroczystej kolacji

Księżna Mette-Marit nie pojawiła się na uroczystej kolacji z królem Filipem i królową Matyldą. Monarcha Harald V wyjaśnił, dlaczego tak się stało.
Księżna Mette-Marit
Nagłe doniesienia o zdrowiu księżnej Mette-Marit. Opuściła ważne wydarzenie / Fot. East News

Norweska rodzina królewska przechodzi bardzo trudny czas, głównie ze względu na serię kontrowersji i medialnych doniesień. Niedawno dobiegł końca proces Mariusa Borga Hoiby'ego, syna księżnej Mette-Marit. Sporo mówi się także o powiązaniach żony księcia Haakona z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Jednocześnie norweska księżna zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Z powodu pogorszenia stanu zdrowia ograniczyła swoją aktywność publiczną. Przypomnijmy, że zmaga się ze włóknieniem płuc i przygotowuje się do przeszczepu. To właśnie dlatego nie wzięła udziału w wieczornej kolacji. 

Zobacz wideo Sablewska o księżnej Kate. Takie ma zdanie

Księżna Mette-Marit opuściła kolację. "Chciałaby być dziś z nami..."

24 marca księżna Mette-Marit i jej mąż spotkali się z belgijską parą królewską w Pałacu Królewskim w Oslo - królem Filipem i królową Matyldą. Księżna nie pojawiła się jednak na uroczystej kolacji, podczas której norweski monarcha Harald V wygłosił swoje przemówienie. Wspomniał o nieobecności synowej. - Drodzy Filipie i Matyldo, moja rodzina i ja bardzo się cieszymy z trwałej przyjaźni między naszymi rodzinami i naszymi krajami, i tego, że możemy świętować. Jestem pewien, że nasza ukochana księżna koronna bardzo chciałaby być dziś z nami. Niestety, nie może uczestniczyć w tej kolacji ze względu na stan zdrowia - powiedział podczas wydarzenia w Pałacu Królewskim.

 

Księżna Mette-Marit wytłumaczyła się ze znajomości z Epsteinem. Tego żałuje. "Wolałabym go nie spotkać"

Księżna Mette-Marit utrzymywała kontakt z Jeffreyem Epsteinem. O znajomości z przestępcą seksualnym opowiedziała w nowej rozmowie z NRK. - Ważne jest dla mnie, aby zachować w tej sprawie własną uczciwość. Dlatego nie ujawnię żadnych nazwisk ani nie będę próbowała nikogo obwiniać. Czuję ogromną złość - mówiła i nie kryła emocji. - Niesamowicie ważne jest dla mnie, abym wzięła odpowiedzialność za to, że nie sprawdziłam jego przeszłości dokładniej. I za to, że dałam się tak zmanipulować i oszukać. To była przyjacielska relacja. Przede wszystkim był przyjacielem mojego przyjaciela. Jeśli pytasz, czy ta relacja miała inny charakter, odpowiedź brzmi: nie. […] Wolałabym go nigdy nie spotkać - skwitowała księżna Mette-Marit. 

Więcej o: