Małgorzata Tomaszewska wywołała poruszenie tym wyznaniem. Chodziło o zdrowie

Małgorzata Tomaszewska w jednym z wydań "Pytania na Śniadanie" zabrała głos w sprawie profilaktyki chorób. Jej wyznanie poruszyło gości w studiu oraz współprowadzącego.

Prezenterka i Aleksander Sikora rozmawiali na antenie o profilaktyce nowotworów. Warto zaznaczyć, że październik jest miesiącem świadomości raka piersi. Mówią o tym celebrytki na Instagramie, a także jak widać, jest głośno o tej kwestii w telewizji. Zaproszeni goście mówili ponadto o jelicie grubym, co sprowokowało Tomaszewską do pewnego wyznania.

Zobacz wideo Tomaszewska komentuje zmiany w śniadaniówce. Na plus czy na minus?

Tomaszewska podzieliła się swoją historią. Sikora również dodał coś od siebie

Edukacja na temat nowotworów jest szalenie istotna - im wcześniej zdobędziemy świadomość o chorobach i ich leczeniu, tym lepiej. Eksperci poruszyli kwestię obciążeń wynikających z genetyki, po czym Tomaszewska zdobyła się na wyznanie. Co dokładnie powiedziała dziennikarka? - Ja na przykład już jestem po zabiegu kolonoskopii, bo jestem obciążona rodzinnie i uważam, że to jest bardzo ważne, ta profilaktyka - powiedziała na wizji. Dzięki kolonoskopii można ocenić wnętrze jelita grubego. Wskutek słów Tomaszewskiej jej kolega siedzący obok również zdobył się na moment szczerości. 

Jak ty się dzielisz takimi osobistymi doświadczeniami, to ja też powiem. Wiem, że w mojej rodzinie był nowotwór piersi i to jest ważne dla wszystkich członków rodziny, nie tylko kobiet. Nie tylko one są obciążone, ale także ja jako mężczyzna jestem obciążony genetycznie nowotworami - wyznał Aleksander Sikora.

Tomaszewska jest w stanie błogosławionym. Co na to jej syn?

Wkrótce sześcioletni Enzo powita na świecie rodzeństwo. W związku z tym chłopcem targają skrajne emocje, o czym Tomaszewska szerzej opowiedziała w rozmowie z nami. - Staram się nie przedstawiać mu sytuacji w ten sposób, że teraz będzie musiał dzielić się ze wszystkim rodzeństwem. Mówię mu, że jego zabawki na pewno będą dalej jego zabawkami, nikt mu ich nie zabierze. Mówię "Słuchaj, na początku, to będzie taka kreweteczka malutka, nic nie będzie mówiła, niczego ci nie będzie zabierała, będzie tak tylko leżała i nie będzie na pewno ci robiła kłopotu" - wyznała dziennikarka. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj, a po zdjęcia prezenterki zapraszamy do galerii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.