Świat krzyczy: Free Britney! O co chodzi? Zeznania Britney Spears przed sądem są wstrząsające

Britney Spears od lat walczy o odzyskanie swojej niezależności po tym, jak jej ojciec ją ubezwłasnowolnił. O co chodzi z ruchem Free Britney i jak Britney Spears znalazła się pod kuratelą ojca?

W jaki sposób Britney Spears znalazła się pod kuratelą ojca, o co chodzi z ruchem #FreeBritney i co wokalistka zeznała 23 czerwca przed sądem? Wyjaśniamy.

Kuratela Britney Spears. O co chodzi?

Wszystko zaczęło się w 2007 roku, kiedy gwiazda na oczach całego świata przeżyła załamanie nerwowe. Gwiazda miała mieć wtedy problem z używkami i otaczać się niewłaściwymi ludźmi, którzy coraz bardziej pogrążali ją w depresji. Symbolem tego okresu w życiorysie Britney jest ogolenie przez nią głowy na zero i zaatakowanie paparazzi parasolką. Po tych wydarzeniach sąd zadecydował, że gwiazda musi zostać objęta kuratelą. Rola kuratora przypadła jej ojcu Jamesowi Spearsowi, który do dziś zarządza finansami córki i kontroluje każdy aspekt jej życia oraz kariery. 

 

Ruch Free Britney. O co chodzi?

Ruch #FreeBritney jest fanowską inicjatywą, która ma celu zwrócenie uwagi świata na problem, w jakim znalazła się Spears. Fani od lat snuli domysły, że ich idolka przemyca w mediach społecznościowych i twórczości ukryte znaczenie, które w rzeczywistości są wołaniem o pomoc. Artystka na przestrzeni lat m.in. bardzo chętnie portretowała się w klatkach - na scenie i nie jednym teledysku. Wielbiciele artystki zauważyli, że Spears, choć od lat jest w stanie samodzielnie zarabiać na siebie - a zatem jest w pełni sprawna fizycznie i umysłowo - to nie ma prawa decydować o własnym życiu ani mieć dostępu do zarobków. Ruch zyskał zainteresowanie ze strony mediów za sprawą dokumentu "Framing Britney Spears", który również koncentruje się na temacie kurateli, pod którą znajduje się gwiazda.

Zobacz wideo Jak Britney Spears straciła kontrolę nad własnym życiem? Zwiastun dokumentu "The New York Timesa"

Zeznania Britney w sądzie

23 czerwca Britney Spears została wysłuchana przez sąd w Los Angeles w sprawie zakończenia trzynastoletniej kurateli jej ojca. Przypuszczenia fanów potwierdziły się - gwiazda wyznała, że w trakcie kurateli doszło do niejednego nadużycia. 39-letnia księżniczka popu wyznała w sądzie, że cała sytuacja doprowadziła ją do depresji i jedyne, czego teraz pragnie, to odzyskać decyzyjność o własnym życiu. Spears ujawniła m.in., że przez lata była faszerowana lekami - w tym silnym lekiem lit, który jest używany w leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej. Gwiazda wyznała również, że nie może również podjąć samodzielnie decyzji, aby zajść w ciążę. Spears powiedziała przed sądem:

To nie w porządku zmuszać mnie do robienia czegoś, czego nie chcę. Nie zasłużyła na takie traktowanie. Kuratela jest nadużyciem. (...). Chciałabym pozwać całą moją rodzinę. Mam prawo używać mojego głosu i mówić sama za siebie. Moja rodzina chodzi po mediach i udziela wywiadów, przez co ja czuję się jak idiotka, bo ludzie wokół zakazują mi powiedzieć choć jednego słowa. Ludziom, którzy mi to zrobili, nie powinno ujść to na sucho.
 

Kolejne przesłuchanie w sprawie kurateli Britney zaplanowane jest na 14 lipca. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.