Julia Wieniawa to niewątpliwie jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd młodego pokolenia, więc nie dziwi, że jej aukcja dla WOŚP wzbudziła takie zainteresowanie. Wspólna nocowanka z celebrytką stała się przedmiotem dyskusji w mediach oraz w sieci. Licytacja się zakończyła i już wiadomo, ile trzeba było zapłacić, by spędzić wieczór z Wieniawą. Kwota może zaskoczyć wielu.
Nocowanka z Wieniawą wzbudziła spore zainteresowanie. Influencerka już na początku akcji żartobliwie zapowiadała "saunowanie na golasa", czym przyciągnęła uwagę internautów. Wielu na dodatek sądziło, że wszystko odbędzie się w domu Wieniawy, ale ona szybko rozwiała wszelkie wątpliwości. Zwróciła uwagę na to, że niektórzy nawet nie pofatygowali się, by przeczytać opis jej aukcji. "Wystarczy przeczytać dobrze opis aukcji - to kolacja, maraton filmowy, karaoke, aeroby, wszystko w towarzystwie również mojej grupy znajomych oraz osób, które będą dbały o bezpieczeństwo uczestników" - tłumaczyła w rozmowie z portalem Pudelek.
"Sama 'nocowanka' nie będzie miała miejsca w moim domu, jak pomyśleli niektórzy. (...) Sensacyjne interpretacje mówią więc więcej o wyobraźni komentujących niż o samej inicjatywie. To ma być pozytywne spotkanie i realne wsparcie dla WOŚP" - dodała Wieniawa. 13 lutego licytacja nocowanki z gwiazdą się zakończyła. Zwycięzca głośnej aukcji zapłaci za ten rarytas 100 250 zł i ma czas na realizację piżama party do końca października 2026 roku.
Celebrytka postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące nocowanki wraz z Marcinem Kruszewskim, który jest prawnikiem i jednocześnie twórcą internetowym - prowadzi on kanał "Prawo Marcina". - To, że kupujesz nocowankę, nie znaczy, że kupujesz sobie Julkę czy jakiegokolwiek człowieka. Człowieka w ogóle nie można kupić, bo byłby to handel ludźmi, ale tak mówiąc zupełnie serio, jeżeli w czasie spotkania komuś z was coś się nie spodoba, no to Julia może powiedzieć "koniec". Ty możesz powiedzieć "koniec" - wyjaśniał Kruszewski.
Dowbor odniosła się do słów Dody o "wrednym czupiradle". "Ruszyła lawinę"
Damian Kordas ocenił menu, które podano szwedzkiej parze królewskiej. "Jedyne, czego nie rozumiem..."
Przełomowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. "Ślady hamowania były..."
Szwagier Magdaleny Majtyki przerwał milczenie. Mówi wprost o bardzo trudnej sytuacji
Katarzyna Dowbor ma żal do rządzących. "Państwo traktuje zwierzę jak rzecz"
Zamieniła apartament na dworek. Wnętrza jak z królewskiej rezydencji. Dominuje jeden kolor
"Milionerzy". Pytanie za 125 tys. zł bez kół ratunkowych. Pan Krzysztof z Grąblina zaufał intuicji
Kazik skończył sześć lat. Najmłodszy syn Bieniuka rośnie jak na drożdżach
Nawroccy podjęli szwedzką parę królewską na obiedzie. Co podano do jedzenia? Wyciekło menu