Na tegorocznej gali rozdania Złotych Globów nie zabrało świetnych stylizacji. Gwiazdy zachwycały wyjątkowymi kreacjami i aż trudno jest wybrać te najlepsze. Niektóre stawiały na ekstrawagancję, inne zaś na klasykę. Do tej drugiej grupy należy właśnie Nicole Kidman. Aktorka w tym roku otrzymała nominację do nagrody Najlepsza aktorka w serialu dramatycznym za rolę w Wielkich Kłamstewkach, gdzie wciela się w Celeste Wright. I choć statuetkę zgarnęła tym razem Olivia Colman z serialu The Crown, Kidman jak zwykle zachwycała urodą, wdziękiem i nieskazitelną stylizacją. Gwiazda pojawiła się na gali wraz z mężem Keithem Urbanem. Warto też wspomnieć, że oboje zadeklarowali wsparcie akcji na rzecz usuwania skutków pożarów w Australii. Para postanowiła przekazać na ten cel 500 tysięcy dolarów.
Jeśli chodzi o samą stylizację Nicole Kidman na gali Złotych Globów 2020, to gwiazda postawiła na długą, czerwoną suknię z odkrytymi ramionami i dłuższym trenem. Model ten jest pięknie dopasowany w talii i ma ozdobne marszczenia w okolicach biustu i bioder, co ładnie modeluje sylwetkę. Ponadto kreacja przyciągała wzrok kuszącym rozporkiem z boku. Suknia pochodzi z kolekcji luksusowej marki Versace. Do niej gwiazda założyła czerwone sandały na szpilce, z wiązaniem na kostce. Całość uzupełniła złotą minitorebką z frędzelkami oraz złotymi kolczykami w orientalnym stylu. Skromnie, a zarazem elegancko i niebanalnie. Naszym zdaniem ta kreacja to kwintesencja kobiecości.
A wam jak się podoba look Nicole Kidman?
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"