Robert Janowski od jakiegoś czasu zasiada w fotelu jurora w programie "The Voice Senior". Wraz z nim występy uczestników oceniają Tatiana Okupnik, Małgorzata Ostrowska oraz Andrzej Piaseczny. Artysta niedawno postanowił podzielić się nietypową historią. W przerwie między nagraniami opowiedział, co przydarzyło mu się podczas jednego z koncertów.
W mediach społecznościowych na profilu "The Voice Senior" Robert Janowski zdradził, co stało się przed laty. Nietypowa sytuacja miała miejsce na koncercie w Płocku. Artysta wówczas występował na scenie. Jak sam przyznał, sceneria była niezwykle romantyczna. Wtedy jeszcze nie wiedział, co stanie się chwilę później. Jak się okazało, jego występ nie wszystkim przypadł do gustu. - Wychodzimy na scenę, a ja zawsze taki romantyczny, romantyczna gra, piosenki o miłości gram. Druga piosenka i czymś dostałem, patrzę taki zgniły pomidor, potem gruszka. Takie zgniłe śmierdziuchy obrzydliwe, obrzucali nas takim czymś. Domyślałem się, żebyśmy spadali z tej sceny - opowiadał Robert Janowski.
PRZECZYTAJ TEŻ: Janowski mówił o niespełnionym marzeniu i nagle wypalił o synu. Po tych słowach zrzednie mu mina
To był jednak dopiero początek. Robert Janowski na instagramowym profilu "The Voice Senior" wyznał, że festiwalowicze zaczęli rzucać również monety na scenę. Artysta nie wiedział, co się dzieje. Po chwili okazało się, że trafił na koncert gothic rock. - Poprzyjeżdżały zespoły całe wyćwiekowane, na czarno w diabły poprzebierane. Ktoś miał pomysł, żeby takiego romantycznego barda z piosenkami o miłości wrzucić, a tam tłumy rozwrzeszczane: dawajcie nam gothic rocka, trash metal. Po raz pierwszy zostałem spoliczkowany zepsutymi owocami. Teraz się z tego śmieje, wtedy było mi przykro - skwitował.
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Córka Fraszyńskiej i Gonery odziedziczyła talent po rodzicach. Dziś sama odnosi sukcesy
Ziobro skarży się na koszty leczenia w USA. "Nie stać mnie"
Ciąg dalszy afery po wizycie Książula w Hotelu Gołębiewski. Youtuber miał trafić na "czarną listę"
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Korwin Piotrowska rozjuszona po słowach Ziemca. "Może pana trzeba przywiązać pod sklepem". Dalej jeszcze mocniej
Gozdyra boleśnie zakpiła z wydawcy na wizji. "Masz problem..."
Pochwaliła się, że postawi dom w lesie. Wybuchła awantura: Chcecie naprawdę lać tam beton? Gilon zabrała głos