Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przybył spóźniony na posiedzenie sejmowej komisji regulaminowej, która miała zająć się wnioskiem w sprawie jego zatrzymania i doprowadzenia przed komisję śledczą do spraw Pegasusa. Ekspertki nie mają wątpliwości. Takie zagranie nie było przypadkowe.
Ekspertka od mowy ciała Daria Domaradzka-Guzik uważa, że przedłużanie momentu wejścia na komisję miało swoje ukryte znaczenie. - Co do zasady jest taka teza wizerunkowa, że osoby, na które się czeka, są ważniejsze. Prawdopodobnie Zbigniew Ziobro chciał ten efekt uzyskać. Informacja o planowanym spóźnieniu, przekazana przez współpracowników, miała za zadanie wydłużyć dystans wobec komisji. Może okazać brak szacunku do gremium - mówiła w rozmowie z Plotkiem. Sposób, w jaki polityk wszedł do sali, również nie był przypadkowy. - Spokojnie, pewnie, stanowczo kroczył do budynku Sejmu. Miało to zapewne wysłać sygnał pewności siebie. Wejście do sali, wyraźny uśmiech, uściski dłoni. Pewnie, wyprostowana postawa. Miłe wdzięczenie się do obiektywów. Widać było wyraźną satysfakcję z faktu przerwania pracy komisji - kontynuowała. To wszystko miało jedynie zamaskować stres, który wyraźnie towarzyszył posłowi. - Podczas wystąpienia pełnomocnika Zbigniew Ziobro często zdawkowo omiatał wzrokiem salę. Częste pocieranie twarzy, dotykanie ust dłońmi, przerzucanie kartek, to sygnały często kojarzone ze stresem, spięciem. Podczas swobodnej wypowiedzi, pozorny spokój, szybsze mruganie, szybsze tempo mówienia, szybsza i wyższa gestykulacja. Spinanie dłoni, zgniatanie palców, głośniejszy ton głosu. Ciało zawsze zdradzi prawdziwy kłopot - tłumaczy. PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Ziobro przemówił po długiej nieobecności. Ekspert: Niewiarygodnie i chaotycznie [PLOTEK EXCLUSIVE]
Zachowanie Zbigniewa Ziobry przeanalizowała również trenerka wystąpień publicznych Magda Teterko-Walczak. - Podniesiony ton głosu, często spuszczany wzrok i zbyt szybkie tempo mówienia, zdradzał zdenerwowanie Ziobry. Kulenie sylwetki wskazywało na postawę obronną. Sugerowałabym rozgrzewkę głosową przed takim wystąpieniem, by wypowiadane słowa były wyraźniejsze, a tym samym bardziej zrozumiałe - mówiła w rozmowie z Plotkiem.
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
Julia Suryś wzięła ślub. Jej suknia ślubna zachwyca
Cichopek w krwistej czerwini na Gali Woman Power. Uwagę zwracają buty Kurdej-Szatan. Boli od samego patrzenia
Kto zastąpi Kusego i Japycza? Reżyser "Rancza" zabrał głos i mówi wprost
Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"