Takie sceny na przesłuchaniu Obajtka. "Może pan szczerzyć te swoje sztuczne zęby"

Daniel Obajtek 9 lipca pojawił się przed komisją śledczą ds. afery wizowej. Już na początku zrobiło się naprawdę gorąco.

Daniel Obajtek od dawna wzbudza spore emocje. Do niedawna był jeszcze prezesem Orlenu, a już teraz może pochwalić się mandatem europosła. Wielu zdziwiło się, gdy polityk stawił się we wtorek przed komisją śledczą ds. afery wizowej. Już od początku przesłuchania zrobiło się gorąco. 

Zobacz wideo Obajtek kontra Kaleta. Rozprawa o papierze toaletowym

Daniel Obajtek starł się z posłanką Trzeciej Drogi. Nie szczędzili sobie złośliwości

Daniel Obajtek pojawił się przed komisją śledczą ds. afery wizowej, która bada nadużycia w zakresie legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce w okresie od 12 listopada 2019 roku do 20 listopada 2023 roku. Były prezes Orlenu miał wytłumaczyć nieprawidłowości związane z zatrudnieniem obcokrajowców przy inwestycji spółki Olefiny III. Na przesłuchaniu zaliczył wtopę i pokazał swoje zapiski. Nie przyznaje się do winy. - Tak naprawdę nie ja powinienem tu dziś siedzieć, z jednej prostej przyczyny: Orlen ani prezes Orlenu nie zajmował się nielegalnymi imigrantami. Takie inwestycje są wykonywane zgodnie ze standardami międzynarodowymi - twierdził Obajtek.

W pewnym momencie były prezes Orlenu wdał się w dyskusję z posłanką Trzeciej Drogi, Aleksandrą Leo. Polityczka zapytała o "obóz pracy" pod Płockiem. Obajtek odparł, że takie miejsca powstają na terenie całego kraju. Posłanka nie wytrzymała. - Pan chojraczy na mediach społecznościowych, błaznuje na komisji - uznała. - Tak jak pani - odparł Obajtek. 

Może pan dowolnie sobie szczerzyć te swoje słynne sztuczne zęby

- odpowiedziała ze zdenerwowaniem. Aleksandra Leo nawiązała oczywiście do głośnej afery, która związana była z wydawaniem publicznych pieniędzy w Orlenie na zabiegi medycyny estetycznej oraz właśnie na nowe zęby, o czym mówił niedawno Borys Budka. -  A pani swój botoks - odegrał się Obajtek. 

To pan ma botoks za publiczne pieniądze. Na pana miejscu przeklinałabym dzień, w którym opuścił pan Pcim

- kontynuowała dyskusję Leo. - Pani obraża miejscowości, a nie wiem, skąd pani wyszła. (...) Panie przewodniczący, zostałem obrażony i pomówiony. Używanie kart służbowych czy innych rzeczy - poskarżył się były prezes Orlenu i skomentował, że "nie wie, o co chodziło z zębami". Zdjęcie z przesłuchania znajdziecie w naszej galerii na górze strony. 

Obajtek przeznaczył publiczne pieniądze na botoks i wizyty u dentysty?

Kilka miesięcy temu Borys Budka postanowił wyjawić na antenie TVN24, że z kasy Orlenu znikały pieniądze. Miały być przeznaczane na zabiegi medycyny estetycznej oraz zabiegi stomatologiczne. "Szkoda, że pan Obajtek nie opowiedział również na przykład o wydatkach stomatologicznych jego i jego kolegów, które z kasy Orlenu były również pokrywane. No cóż, Orlen traktowany był jak prywatny folwark. Nie wiem, być może jego biznesowi partnerzy również korzystali z zabiegu botoksu, bo taki wydatek się pojawia w tych wydatkach z karty kredytowej" - twierdził polityk. Obajtek nie zaprzeczył, że poprawił sobie co nieco w wyglądzie, ale twierdzi, że wydał na to prywatne pieniądze. "Orlen gwarantował mi pakiet medyczny, z którego korzystałem, tak jak korzystało też wielu pracowników koncernu. Za wszystkie inne usługi, o których w mediach donosił szef MAP, zapłaciłem z własnych pieniędzy. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ale oczywiście "aferę" zawsze łatwo nakręcić i niestety, część ludzi to kupi" - uznał w rozmowie z Wirtualną Polską polityk. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.