Nawałka jak Bond, a Probierz? Stylistka nie ma złudzeń. "Jest atencjuszem" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Bartosz Pańczyk
Czy Michał Probierz to jedyny trener naszej reprezentacji, który umie zwrócić na siebie uwagę tym, co ma na sobie? Zapytaliśmy o to ekspertkę. Ewa Rubasińska-Ianiro przy okazji oceniła ich styl.

Ostatnio kroniki modowe podbija trener polskiej reprezentacji Michał Probierz. Selekcjoner podczas meczu Polska-Holandia pojawił się na murawie w ekstrawaganckim garniturze z kraciastą kamizelką. O jego stylizacji piszą nie tylko polskie media, ale również zagraniczne. Sportowiec nie jest jednak pierwszą osobą na tym stanowisku, której styl był brany pod lupę. Według naszej ekspertki, w ostatniej dekadzie najlepiej prezentuje się nie on, a Adam Nawałka. Dlaczego i jak później radzili sobie jego następcy? Wszystko nam opowiedziała.

Zobacz wideo Majdan ocenia Lewandowskiego jako kapitana

Adam Nawałka był jak James Bond

W opinii stylistki gwiazd Ewy Rubasińskiej-Ianiro w modzie nie musimy się prosić o uwagę poprzez to, co mamy na siebie, bo wtedy łatwo się przebrać, a nie ubrać. Klasa i elegancja jest zawsze w cenie. - Jeżeli mówimy tylko o stylizacji i garniturze, to znaczy, że coś poszło nie tak. W tym wszystkim pierwszy powinien być widoczny człowiek, a nie ubranie, bo wtedy widać, że się popełniło błąd - zaczyna swoją opowieść i mówi nam, co sądzi o stylu Adama Nawałki, który był selekcjonerem naszej reprezentacji w latach 2013-2018.

Adam Nawałka jako przystojny mężczyzna miał absolutnie typowy włoski styl. Zawsze jak się pojawiał, wyglądał światowo. Przy jego wysportowanej sylwetce prezentował się bardzo godnie. Stawiał na minimalizm i wyglądał jak James Bond w "Cassino Royale". To był look niewymuszonej męskości, która nie potrzebuje zbytniej oprawy. Emanował siłą i był dzięki temu bardzo respektowany w Polsce i na świecie. Tam się wszystko zgadzało. Jego następcy ewidentnie mniej lub bardziej udolnie go naśladowali

- powiedziała Plotkowi Ewa Rubasińska-Ianiro.

Inni naśladują Nawałkę

Według Ewy Rubasińskiej-Ianiro Jerzy Brzęczek podtrzymał stylizacje kierowane włoską elegancją. -  Jedynie u niego było często więcej elementów typowo oficjalnych jak np. krawat czy kamizelka. Stawiał też na bardziej wypracowane garnitury od poprzednika. Widać było, że się w tym dobrze czuje i świetnie, bo też się w tym przyzwoicie prezentował. Wyglądał bardzo naturalnie i nie był przebrany na boisku - oceniła stylistka. W jej opinii kolejny trener również umiał się dobrze zaprezentować. Na czym polegał jego styl?

Paula Sousa miał bardzo naturalne podejście do ubrań na boisku. On pływał pomiędzy totalnie sportowymi ubraniami, jak koszulki polo, dresy, a oficjalnymi garniturami. Z tym że już w wersji bardziej eleganckiej trudno było mu wytrzymać "pod presją", założyć i trzymać krawat, być dopiętym na ostatni guzik. Był charyzmatyczny w swoim byciu i ten krawat ciągle mu gdzieś uciekał. Często go sobie poszerzał przy szyi. Dlatego rzadziej go używał. Sprawiał wrażenie nonszalancji. Nie sprawiał wrażenia, że ubranie definiuje jego DNA jako trenera. Jego osobowość była na pierwszym planie

- wyznała stylistka.

Paulo Sousa podczas meczu Polska - Hiszpania w Sewilli w 2021 roku.Paulo Sousa podczas meczu Polska - Hiszpania w Sewilli w 2021 roku. Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Stylistka gwiazd o stylu Probierza. "Woła, by zwrócić na siebie uwagę"

Czesław Michniewicz nie miał za dużego pola do popisu, bo wcześniej poprzeczka była postawiona bardzo wysoko. - Dla niego jedynym wyjściem był w miarę dobrze skrojony garnitur, zachowawcza klasyka, w co właśnie poszedł. Dzięki temu wyglądał dobrze, bo takie rzeczy z nim współgrały. Ale nie robił "wow" - powiedziała Rubasińska-Ianiro i wzięła pod lupę obecnego trenera, który w ostatnich dniach nie schodzi z języków.

Michał Probierz to zupełnie inna jakość. Może tym, co ma na sobie, chce odciągnąć uwagę od tego, że wyniki naszej reprezentacji są takie, a nie inne? Ewidentnie ma inną osobowość od poprzedników. Lubi zwracać na siebie uwagę, jest takim atencjuszem. W związku z tym ubranie, które zakłada, jest krzykliwe. Woła, by zwrócić na niego uwagę. Oczywiście ma warunki, by się prezentować fajnie, choć w za ciasnych kamizelkach uwypukla swoje wady. Widać, że chce zaznaczyć swoją obecność w historii nie tylko jako trener, ale influencer. Może mu się to uda? Jest na dobrej drodze

- śmieje się Ewa Rubasińska-Ianiro. Zdjęcia trenerów naszej reprezentacji z ostatniej dekady znajdziesz w galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.