Jeschke i Żudziewicz mieli wypadek w drodze do Sopotu. Wpadli w poślizg. "Udało nam się uciec"

Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke weekend mieli spędzić w Sopocie. Ich samochód wpadł w poślizg i stanął w płomieniach. Tancerze opublikowali przerażające zdjęcia w mediach społecznościowych.

Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke mieli pojawić się gościnnie na tegorocznym Polsat Hit Festival w Sopocie. Byli w drodze do Opery Leśnej, gdy ich auto wpadło w poślizg. Tancerka opublikowała zatrważającą relację ze zdarzenia na Instagramie. 

Zobacz wideo Dramatyczny wypadek na myjni samochodowej. Pojazd prowadził pijany 20-latek

Jacek Jeschke i Hanna Żudziewicz mieli wypadek. "Udało nam się uciec"

"Najważniejsze, że jesteśmy cali i zdrowi. Myśleliśmy, czy coś pisać, ale może to będzie przestroga dla innych osób. Wczoraj pierwszy raz pojechaliśmy na weekend bez Różyczki i całe szczęście jej z nami nie było. Cała i zdrowa czekała w domu. Jechaliśmy do Sopotu i wpadliśmy w poślizg" - napisała Hanna Żudziewicz na Instagramie. Partnerka Jacka Jeschke dodała, że parze udało się uciec z samochodu po wypadku. "Samochód szybko się zajął i dzięki Bogu udało nam się uciec z samochodu. Jesteśmy zdrowi fizycznie, ale psychicznie zmęczeni. Teraz jeszcze bardziej wiemy, że rzeczy materialne nie mają znaczenia. Chcemy trochę ochłonąć. Ściskamy was i prosimy uważajcie na siebie" - dodała tancerka. Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii na górze strony. 

 

Jacek Jeschke i Hanna Żudziewicz pobrali się w 2024. Wcześniej na jakiś czas się rozstali

Jacek Jeschke i Hanna Żudziewicz 16 lutego poinformowali, że są już małżeństwem. W mediach społecznościowych pojawiły się ujęcia z ich wesela. Nowy stan cywilny świętowali w fast foodzie. Dzięki relacjom w sieci wiemy też, że póki co zakochani zdecydowali się na uroczystość, który wzięli w Urzędzie Stanu Cywilnego na warszawskim Starym Mieście. Co więcej, tancerka zdecydowała się na dwuczłonowe nazwisko. Mało kto wie, że związek pary zaczął się 13 lat temu. Wówczas jednak zakochani byli ze sobą niecały rok. Po latach zdecydowali się na powrót. - Wcześniej nie mogliśmy znieść siebie na co dzień. Mieszkając za granicą, dojrzałam bardzo szybko. Myślę, że u Jacka było tak samo, więc jak wróciliśmy do siebie, to patrzyliśmy na siebie już zupełnie inaczej - zdradziła Żudziewicz w "Dzień dobry TVN". Dokładną historię miłości Jeschke i Żudziewicz znajdziecie możecie przeczytać TUTAJ. ZOBACZ TEŻ: Jacek Jeschke i Hanna Żudziewicz mają mieszkanie jak z katalogu. Złote krany i modne płytki w łazience

 
Śledzicie Jacka Jeschke w mediach społecznościowych?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.