Kinga Preis dojrzała do tej decyzji po latach. "Wcześniej nie byłam na to gotowa"

Rodzice Kingi Preis rozwiedli się, kiedy była małą dziewczynką. Niedługo później ojciec aktorki zmarł. Teraz, za namową syna, gwiazda chce odszukać jego grób.

Kinga Preis swoim dorobkiem artystycznym mogłaby obdzielić niejedną aktorkę. Gwiazda bardzo rzadko wypowiada się natomiast na temat swojego życia prywatnego. Artystka od prawie 30 lat związana jest z operatorem Piotrem Borowcem. Para doczekała się syna Antoniego, który dziś jest już dorosłym mężczyzną. To właśnie za jego namową aktorka podjęła ważną życiową decyzję. Po latach w końcu zdecydowała się odszukać grób ojca.

Zobacz wideo Agnieszka Woźniak-Starak o sobie z przeszłości: Jak ci rodzice mieli ze mną ciężko

Kinga Preis dojrzała do tej decyzji po latach. "Wcześniej nie byłam na to gotowa"

Choć Kinga Preis tworzy z partnerem i synem szczęśliwą rodzinę, nie wyniosła takich wzorców z domu. Ojciec aktorki, austriacki skrzypek Rinaldo Preis, porzucił bowiem jej matkę, kiedy gwiazda była małą dziewczynką. W rozmowie z "Dobrym Tygodniem" przyznała, że słabo go pamięta.

Widzę go jak przez mgłę. W pamięci mam tylko nieliczne obrazki z naszego wspólnego życia

- powiedziała. Matka artystki rzadko wspominała o byłym mężu, gdyż bardzo przeżyła rozwód. Później Kinga Preis również nie miała okazji nawiązać kontaktu z ojcem, gdyż zmarł on, kiedy aktorka miała zaledwie siedem lat. Gwiazda nigdy nie próbowała odnaleźć jego grobu. Teraz jednak, ze względu na syna, zmieniła decyzję. "Wcześniej nie byłam na to gotowa, ale syn przekonał mnie, że to ważne. Tym bardziej, że chce poznać to miejsce i jak najwięcej dowiedzieć się o dziadku" - zdradziła w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".

Kiedy Kinga Preis związała się z Piotrem Borowcem, był żonaty. "Widziałam, że mamę to boli"

Początki związku Kingi Preis i Piotra Borowca nie należały do najłatwiejszych. Gdy zaczęli się spotykać, operator był bowiem żonaty. Aktorka przyznała, że jej mama, która sama została porzucona przez męża, na początku nie mogła się z tym pogodzić. "Związałam się z Piotrem, facetem prawie o dziesięć lat starszym, który miał żonę i dziecko. Widziałam, że mamę to boli, ale nie dała mi tego odczuć. I tak było zawsze: jeśli się sparzyłam, to na własny rachunek. Ale mama i jej mąż okazywali mi serdeczność i wsparcie. I nigdy nie mówili: masz iść w prawo czy w lewo" - wyznała na łamach "Gali".

Uważacie, że Kinga Preis podjęła dobrą decyzję?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.