Nagranie z 14-letnią Chwalińską robi furorę. To wyznała przed laty w "Dzień dobry TVN"

Maja Chwalińska wzbudza zainteresowanie medialne, odkąd stała się sensacją tegorocznego Rolanda Garrosa. Już przed laty gościła w "Dzień dobry TVN". Opowiadała wówczas o początkach kariery oraz marzeniach.
Maja Chwalińska
Fot. REUTERS/Stephanie Lecocq, kadr z programu 'Dzień dobry TVN'

Maja Chwalińska z każdym kolejnym meczem na kortach imienia Rolanda Garrosa zachwycała coraz większe grono. W stolicy Francji dotarła aż do finału. Tam musiała jednak uznać wyższość rosyjskiej tenisistki - Mirry Andriejewej, która wygrała w dwóch setach. Już przed laty polska zawodniczka, jeszcze jako juniora, była zauważana przez media. W 2016 roku gościła nawet w "Dzień dobry TVN". To tam mogliśmy usłyszeć o jej planach zawodowych. 

Zobacz wideo 14-letnia Maja Chwalińska o tenisowych marzeniach

Maja Chwalińska na archiwalnym nagraniu. To mówiła przed dekadą w "Dzień dobry TVN"

W 2016 roku Maja Chwalińska wraz z tatą, Tomaszem Chwalińskim, gościli w śniadaniówce TVN. Tam tenisistka przyznał, iż woli, być nazywana nie "gwiazdą", ale "po prostu Mają". Zawodniczka opowiedziała o tym, jak zaczęła się jej przygoda z tenisem. Zaczęło się od zaproszenia na zajęcia, gdy w Dąbrowej Górniczej powstała sekcja sportowa. - Tak się zaczęło. Na początku były zabawy ogólnorozwojowe, a po dwóch miesiącach tak naprawdę zaczęliśmy odbijać przez małe siateczki. To było naprawdę bardzo powoli - wspominała. Podkreślała również, że by osiągnąć sukces w sporcie, trzeba na to codziennie pracować. 

Tata Chwalińskiej zwrócił uwagę zarówno na koszty, jak czas oraz poświęcenie dla tego sportu. - Ale dla mnie to jest sama przyjemność wspierać dziecko, które ma swoją pasję - przyznał. Tenisistka była wspierana również przez władze miasta, które zapewniały jej darmowy dostęp do kortów czy siłowni, a także przyznały stypendium.

Maja Chwalińska o tym, kto był jej idolem. Zaskakujące wyznanie 

W studiu programu zwrócono uwagę na podobieństwo gry Chwalińskiej do gry Agnieszki Radwańskiej. - Na pewno gram podobnym stylem gry jak Agnieszka, bo jednak nie jestem zbyt wysoka - stwierdziła. Ujawniła, kto był jej największym wzorem. - Ale największym moim wzorem z kobiet jest Maria Szarapowa, ponieważ bardziej ją cenię za jej charakter. Ona zawsze wychodzi na kort, żeby wygrać i nie ma dnia, żeby nie walczyła. Z mężczyzn to na pewno Roger Federer, którego cenię i na korcie i poza kortem - opowiadała przed laty 14-letnia wówczas zawodniczka w "Dzień dobry TVN". 

Więcej o: