Julia Wieniawa zaklęła jak szewc na wizji. Ekspertka od PR ma dla niej złotą radę

Julia Wieniawa zaliczyła sporą wpadkę po finale "Mam talent!". Zapytaliśmy ekspertki od PR i wizerunku, czy ta sytuacja może zaszkodzić jej karierze.

Wiosną do emisji wrócił program "Mam talent!" z odświeżonym składem. W roli prowadzących pojawili się Agnieszka Woźniak-Starak oraz Jan Pirowski, a w jury poza Agnieszką Chylińską zasiedli Marcin Prokop i Julia Wieniawa. Aktorka i piosenkarka świetnie odnalazła się w tej roli i zyskała dużą sympatię widzów. Po finałowym odcinku show, który emitowany jest na żywo, Wieniawa odtrąbiła sukces jednak nieco przedwcześnie.

Zobacz wideo Spotkacie ją w autobusie?

Julia Wieniawa rzuciła mięsem na wizji. Jedna ekspertka ją zganiła, a druga mówi o młodym pokoleniu

Julia Wieniawa nie zdawała sobie sprawy, że nagranie zza kulis programu cały czas emitowane jest w telewizji. Rzuciła się więc na szyję Jana Pirowskiego i dosadnie wyraziła zadowolenie z wykonanej pracy. - "Za***iście, k***a, rozje**liśmy to" - można było usłyszeć. Gdy jurorka zorientowała się, co się stało, wyraźnie speszona zakryła usta dłonią. O komentarz do całej sytuacji poprosiliśmy specjalistkę od PR Martę Rodzik. Ekspertka nie ma wątpliwości, że używanie takich słów jest słabe pod względem wizerunkowym. Zwróciła uwagę, że w przypadku Wieniawy nie jest to pierwszy raz. - W wywiadzie u Żurnalisty również pani Julia używała niecenzuralnych słów, lecz to nie zaszkodziło jej karierze - skomentowała. Specjalistka ma dla aktorki pewną radę.

Uważam, że warto pomyśleć, zanim coś się powie, a w szczególności, jak jest to program na żywo. A to, że padły takie słowa, to jest po prostu słabe i jest to nieświadoma wizerunkowa wpadka

- podsumowała.

Nieco inaczej do sprawy podchodzi mentorka marki osobistej oraz specjalistka od wizerunku Dorota Anna Wróblewska. Ekspertka uważa, że "nic się nie stało", co oczywiście wyjaśniła. "Julia Wieniawa to młoda osoba publiczna, która ma równie młodych fanów oraz odbiorców głównie w swojej grupie wiekowej. To pokolenie ma dużo tolerancji dla zachowań oraz konwencji obyczajowych, w ramach których funkcjonują. Punktują tu inne zachowania, sposoby reakcji i wypowiedzi niż takie, do których przyzwyczajeni są widzowie nieco starsi" - zaznaczyła w rozmowie z nami. "Zachowanie Julii Wieniawy, które wzbudziło kontrowersje i krytykę, dotyczy jednak tego, co za kulisami. Chyba nikt nie spodziewa się, że za kulisami artysta jest taki sam, jak na scenie lub na wizji? Oczekiwanie tego byłoby absurdem, o czym wiedzą sami realizatorzy programu" - dodała ekspertka. Wtopa, o której mowa, według Wróblewskiej zostanie szybko zapomniana. "Oczywiście wypowiedziane ze swadą, humorem i w pełni nieświadomości kamery obok przekleństwa Julii Wieniawy są klasyczną wpadką. Ale taką, którą się przyjmuje na luzie i jutro zapomina. Nie sądzę, by odbiorcy i fani Julii Wieniawy odebrali to inaczej" - oznajmiła. 

Julia Wieniawa rozwija aktorską karierę

Julia Wieniawa ostatnio nie zwalnia tempa. W połowie maja ukazał się nowy serial "Nieobliczalna", w którym zagrała główną rolę. Na oficjalnej premierze aktorka pojawiła się w sukni balowej niczym z "Kopciuszka". Zdjęcia robiącej wrażenie kreacji znajdziecie w galerii na górze strony.

Co sądzisz o wpadce Julii Wieniawy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.