Syn Teresy Lipowskiej naprawdę to zrobił! Przebranżowił się po 40. Mama musi pękać z dumy

Syn Teresy Lipowskiej porzucił pracę, aby spełniać marzenia. Marcin Zaliwski może pochwalić się pierwszym dużym sukcesem w nowej dziedzinie.

Teresa Lipowska w 1963 roku została żoną Tomasza Zaliwskiego. Małżeństwo aktorskiej pary trwało ponad 40 lat, aż do śmierci Zaliwskiego. Aktorka, która, jak podkreślała w wywiadach, bardzo marzyła o dzieciach, o ciążę starała się długo. Wyczekany syn pary przyszedł na świat w 1974 roku. Jak możemy przeczytać w Plejadzie, syn Teresy Lipowskiej studiował na SGH w Warszawie, a następnie pracował w banku. Później zatrudnił się jako menadżer w linii lotniczej, która oferuje m.in. wynajem prywatnych odrzutowców. Jednak to nie ta część pracy w liniach lotniczych najbardziej go fascynowała.

Zobacz wideo Pochwaliła się niespodzianką

Syn Teresy Lipowskiej został pilotem. Ma na koncie pierwszy lot

Marcin Zaliwski zapragnął być bowiem być pilotem. W dodatku to marzenie postanowił spełnić, będąc już po 40. Pracuje nad tym sukcesywnie już od kilku lat. "Dziś kolejny krok w drodze do lotnictwa zrobiony - zdane wszystkie egzaminy teoretyczne na licencję pilota liniowego ATPL. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspieraliście w tym wymagającym etapie. Chwila wytchnienia i teraz w końcu trzeba nauczyć się latać" - pisał na Facebooku w styczniu 2022 roku. Syn Teresy Lipowskiej zdecydowanie jest konsekwentny. W połowie maja tego roku pilot Piotr Czuban we wpisie na portalu X poinformował, że Marcin Zaliwski ma za sobą pierwsze dwa loty line trainingu, czyli ostatniego etapu szkolenia w liniach lotniczych, już z pasażerami na pokładzie.

Syn dwojga wybitnych aktorów. Z wykształcenia i doświadczenia manager w bankach, korpo. Po 40 dotarło [do niego - przyp. red.], że jeśli nie będzie robił tego, co kocha - źle skończy. Zaczął latać

- napisał Czuban. Zdjęcie syna Teresy Lipowskiej za sterami samolotu znajdziecie w galerii na górze strony.

Teresa Lipowska nie namawiała syna do aktorstwa

Teresa Lipowska, która do dziś jest aktywna zawodowo, od zawsze dużo czasu poświęcała pracy. Syn aktorki nie miał jej tego za złe, zwłaszcza że gdy miała wolne, poświęcała mu bardzo dużo uwagi. - Czytała mi, spacerowaliśmy w parku. Mama jest bardzo zasadnicza. Kiedy czegoś wymaga, trzeba to zrobić. Nie można jej zbyć byle obiecankami. Chciała, żebym ćwiczył grę na pianinie i bardzo tego przestrzegała. Na nic zdały się moje prośby o wyjście na podwórko - przekazał na łamach artykułu, który ukazał się na stronie Encyklopedii Teatru Polskiego. Zaliwski wyjawił w nim także, że mimo iż wywodzi się z aktorskiej rodziny, jego mama nie chciała, aby kontynuował tę tradycję. - Nigdy jednak nie namawiała mnie do aktorstwa. Mówiła, że to niewdzięczny zawód - zdradził.

Całkowita zmiana pracy po tylu latach to dobry pomysł?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.