Gdzie się podziały pieniądze z komunii? Gwiazdy komentują. "Pozostaje mi wierzyć na słowo" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Bartosz Pańczyk
Gwiazdy wspominają w rozmowie z Plotkiem swoje komunie. Jakimi prezentami się wtedy cieszyli i czy wiedzą, gdzie są ich pieniądze, które dostali po uroczystości w kościele?

Zaczął się sezon komunijny. W tym czasie często nie tylko wspominamy swoje uroczystości, ale zastanawiamy się, co przy ich okazji stało się z naszymi pieniędzmi, które wtedy otrzymaliśmy. Jak ten czas wspominają gwiazdy i jakie prezenty dostali od bliskich? Zapytaliśmy je o to. - Moje dzieciństwo było skromne, ale godne. Pamiętam, że na komunię dostałam rower - do dzisiaj go pamiętam i jest to chyba jedno z najszczęśliwszych wspomnień z dzieciństwa. Pieniędzmi zaopiekowała się moja kochana mama, która samotnie opiekowała się mną i moim rodzeństwem. Ta komunia była dla mnie wyjątkowa, bo był na niej mój tata. Nie możemy jednak zapominać o tym duchowym wymiarze, który powinien być najważniejszy przy tej okazji - stwierdziła Marianna Schreiber. A inni?

Zobacz wideo Artur Barciś wspomina najbardziej traumatyczne wydarzenie w życiu

Co dostały gwiazdy na komunię?

Okazuje się, że nie wszystkie gwiazdy mogą się pochwalić pieniędzmi, które dostały na komunię. - Nie dostałam żadnych pieniędzy. Za to kilka fajnych prezentów - złoty łańcuszek, wymarzony rower. Szczerze mówiąc, nie do końca pamiętam, bo jakoś nie przywiązywałam wagi do tej materialnej części, ale jedno zapadło mi w pamięć - od cioci dostałam piękną i oryginalną sukienkę z Indii, ze srebrną nitką. Chyba już wtedy fascynowała mnie moda, skoro to zostało w mojej głowie do dziś - stwierdziła w rozmowie z Plotkiem Ada Fijał, a Grażyna Wolszczak przyznała, że u niej komunia też była skromna. - Na komunię dostałam złoty pierścionek i zero hajsu - wyznała nam. O biżuterii mówi nam poza tym Barbara Kurdej-Szatan. - Ja dostałam rower BMX, a od chrzestnych pierścionki złote, które nosiłam w dorosłym życiu. Niestety zgubiłam je na planie serialu, kiedy je musiałam ściągnąć do roli - zdradziła.

Pierwsza komunia święta Honoraty Skarbek i Karoliny Gilon

A gdzie się podziały pieniądze z komunii Honoraty Skarbek? - Szczerze mówiąc, nawet nie pamiętam, ale znając kultowe historie o magicznie znikających pieniążkach z komunii, musiałam dopytać swojej mamy.  Według niej kupiliśmy za nie mój pierwszy komputer, także nie pozostaje mi nic innego, niż wierzyć jej na słowo - uśmiecha się, a Karolina Gilon dorzuca swoje trzy grosze. - U mnie było skromnie. Pamiętam, że dostałam kilka stówek i jakieś drobne upominki typu zegarek. A że byłam nauczona cieszyć się z małych rzeczy, to dla mnie jednak ten czas z rodziną był wtedy najważniejszy. Ważniejszy od tych wszystkich prezentów. Totalnie nie pamiętam, na co wydałam kasę z komunii, bo to było prawie 30 lat temu - podsumowała prowadząca "Love Island". Zdjęcia metamorfoz Honoraty Skarbek znajdziesz w galerii na górze strony.

Pierwsza komunia święta lidera Big Cyc przypadła na czas PRL-u. Nie miał wtedy dużych wymagań od rodziców. - Pieniędzy starczyło na lody, które kupiłem sobie do termosu. Ależ to była frajda! Nigdy wcześniej aż takiej dużej porcji nie widziałem. Z prezentów to od ojca chrzestnego otrzymałem zegarek radziecki, który zgubiłem rok później na plaży Gdańsk Stogi - zdradził nam wokalistka. A wy jak wspominacie swoje uroczystości?

Wiesz, gdzie się podziały twoje pieniądze z komunii?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.