Honorata Skarbek w nowym podcaście poruszyła temat białaczki. "Czułam, jak potężna igła przebija mnie na wylot"

Honorata Skarbek w swoim nowym podkaście "Wonder Woman" otworzyła się na temat diagnozy, którą poznała jako nastolatka. O nowotworze złośliwym porozmawiała ze swoją mamą.

Honorata Skarbek właśnie zadebiutowała z pierwszym sezonem swojego podcastu "Wonder Woman". Wokalistka do rozmowy chce zapraszać kobiety, które ją ukształtowały. W pierwszym odcinku na kanapie zasiadła jej mama, Bożena Skarbek. W rozmowie został poruszony m.in. trudny temat choroby jej córki. Kiedy Honorata Skarbek była nastolatką, wykryto u niej nowotwór złośliwy. 

Zobacz wideo Gwiazda lat 90. jest poważnie chora. Wykryto u niej stwardnienie rozsiane [WYWIAD PLOTKA]

Honorata Skarbek w wieku 13 lat poznała diagnozę: nowotwór. 

Bożena Skarbek z zawodu jest pielęgniarką i od najmłodszych lat robiła regularne badania krwi swoim dzieciom. Dzięki systematycznej kontroli stanu zdrowia u Honoraty Skarbek w wieku 13 lat zdiagnozowano przewlekłą białaczkę szpikową, czyli złośliwy nowotwór szpiku kostnego. Wokalistka w poruszającej rozmowie z mamą wróciła do tego trudnego czasu. - Co czuje mama, która słyszy taką diagnozę, która dotyczy jej dziecka? - zapytała wokalistka. Ten temat do dziś w mamie Honoraty Skarbek budzi ogromne emocje. 

Wchodzimy w trudne tematy. Co czuje mama? Nie wiem, co czuje mama, natomiast mnie rozstąpił się świat (...) To były bardzo trudne czasy. Najtrudniejsze, jakich może doznać mama. Uczucie rozczarowania, żalu. Ale nigdy nie pytałam "dlaczego ty". Jestem osobą, która bierze na klatę, jeżeli coś sie dzieje. (...) Jak już padła ta diagnoza, dla mnie nic się nie liczyło i starałam się zrobić wszystko, żeby ci ulżyć- wyznała Bożena Skarbek.

Jak mama wokalistki dowiedziała się o chorobie? Bożena Skarbek zaniepokoiła się jednym z parametrów w wynikach krwi swojej córki. Przez kilka miesięcy regularnie pobierała krew Honoraty i obserwowała wyniki. - Po kilku miesiącach zrobił się boom. Leukocyty doszły ci do trzydziestu tysięcy. Ja z racji zawodu wiedziałam, co to może oznaczać. Dla mnie wtedy nic nie było ważne. Ja miałam klapy jak koń na sobie. Dla mnie ważna byłaś ty, tu i teraz. Nic się dla mnie nie liczyło, więc to była szybka akcja - podkreśliła mama wokalistki. Kiedy wykryto, z jakim schorzeniem boryka się Honorata, działania były ekspresowe. Cel jej mamy był tylko jeden - zrobić wszystko, aby wyleczyć córkę.

Honorata Skarbek z mamą BożenąHonorata Skarbek z mamą Bożeną fot. screen youtube.com/ Honorata Skarbek

Honorata Skarbek wróciła wspomnieniami do bolesnego badania. "Trzymało mnie kilka osób"

Honorata Skarbek w rozmowie z mamą wróciła do jednego z pierwszych badań, które musiała przejść, kiedy poznała diagnozę. - Punkcja szpiku, którą przeszłaś strasznie. Pierwsza twoja punkcja szpiku. Mój agresor, który się włączył na tamten moment, to było powyżej skali tysiąca procent, ponieważ nie dali ci znieczulenia takiego, jak powinni ci dać i to była wtedy dla mnie straszne - wyznała mama wokalistki. Honorata Skarbek podzieliła się szczegółami z badania. Przyznała, że nigdy wcześniej nie poruszła tego tematu publicznie. 

Pamiętam, jak pobierali mi pierwszą punkcję szpiku. Był to jeden z najgorszych bólów w mim życiu, bo potężną igłą, gdzie trzymało mnie kilka osób, kilka pielęgniarek, wbijali mi w ten odcinek lędźwiowy dosyć głęboko, tylko z miejscowym znieczuleniem. Oczywiście wszystko czułam, jak potężna igła przebija mnie na wylot - wyznała Skarbek.

Kolejnym etapem leczenia Honoraty Skarbem zgodnie z planem lekarzy było znalezienie dawcy szpiku. Wokalistka miała też przejść chemioterapię. W rozmowie z mamą wspomniała moment, kiedy z rodziną wybrała się do sklepu z perukami, aby przygotować się na skutki uboczne przyjmowania chemii.

Pamiętam sytuację, jak byliśmy we Wrocławiu w jednym ze sklepów z perukami. Miałam wybrać sobie perukę z pełną świadomością, że następnym planem leczenia będzie przyjmowanie również chemioterapii, przez którą miałam wyłysieć, więc kupiliśmy dla mnie tę perukę - wyznała wokalistka.

Mama Honoraty Skarbek robiła wszystko, aby jej córka miała możliwe jak najnormalniejsze życie, ale choroba wymagała kompletnego odizolowania Honoraty od świata zewnętrznego. Przez obniżoną odporność rodzina musiała oddać nawet ukochanego kota. Wokalistka przyznała, że jej sposobem na przetrwanie tych chwil, było znalezienie ukojenia. Tak po raz pierwszy zaczęła publikować treści w sieci. - Ja chyba wtedy nie do końca zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji. Byłam dzieckiem i wy mnie też chyba chroniliście przez wszystkimi tymi szczegółowymi informacjami i ja znalazłam sobie taką bezpieczną i stabilną przestrzeń, gdzie spędzałam bardzo dużo wolnego czasu, którego wtedy miałam mnóstwo. I to był internet - wyznała Skarbek. Całość rozmowy mamy i córki możecie znaleźć na dole strony. 

 
 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.