Obładowani bagażami Rozenek i Majdan prują przez lotnisko. Potrzebowali trzech taksówek

Małgorzata Rozenek-Majdan wyjeżdża wraz z rodziną. Okazuje się, że aby zmieścić wszystkich pasażerów i bagaże, w drodze na lotnisko potrzebowali aż trzech taksówek.

Małgorzata Rozenek-Majdan nie ma zamiaru się zatrzymywać. Popularna celebrytka staje na rzęsach w programie "Pokonaj mnie, jeśli potrafisz", a także na co dzień relacjonuje życie prywatne w sieci. Tym razem gwiazda postanowiła zdać relację z jazdy na lotnisko. Okazuje się, że "Perfekcyjna pani domu" nie potrafiła zorganizować się z bagażem. 

Zobacz wideo Rozenek-Majdan potrafi zrobić makijaż w 20 minut!

Małgorzata Rozenek przesadziła z bagażem. Potrzeba było kilku taksówek

Gwiazda wyjeżdża i musi stawić się na lotnisku. Problemem okazał się bagaż. Wielu z nas ma problem, by odpowiednio spakować się na wyjazd i wyjątkiem nie jest w tym przypadku Małgorzata Rozenek-Majdan. Gwiazda przyznała się, że nie do końca udało jej się zmieścić w limicie bagażowym. Sprawę relacjonowała już w jednej z taksówek, którą rodzina podążała na lotnisko. Okazuje się, że potrzeba było aż trzech pojazdów, by przewieść walizki i rower. 

Jesteśmy w drodze na lotnisko i jedziemy. (...) Jak ma się tyle walizek ile my... Nie wiem, czy wiecie, ale jedziemy trzema taksówkami. W jednej jest Heniu, w drugiej jest Staś. W kolejnej Tadzio z Radziem i jeszcze Bożenka, no i rower

- mówiła na InstaStories celebrytka. Ze względu na to, że mówiła dosyć cicho, dodała również napisy. "Jedziemy na lotnisko. Mamy za dużo bagażu. Miało być inaczej, a wyszło jak zawsze" - tak skwitowała całą sytuację Rozenek-Majdan. Jak wiadomo, za każdy nadprogramowy bagaż trzeba dodatkowo zapłacić, czego pewnie celebrytka była świadoma.

Majdanowie wyjeżdżają na wakacje. Zabrali też panią Bożenkę 

Na nagraniach z lotniska możemy zobaczyć, ile rzeczy ma ze sobą rodzina. To naprawdę sporo walizek! Wejdź do naszej galerii i zobacz, ile bagażu zabrała ze sobą Małgorzata Rozenek-Majdan. Gwiazda musiała oddać rower do bagaży ponadwymiarowych. Na wyjazd rodzina zabrała również panią Bożenkę, która jest opiekunką najmłodszego z synów celebrytki, Henryka. Jak kiedyś wspominała Rozenek-Majdan, kobieta jest dla nich jak rodzina. - Bożenka jest absolutnym szefem naszego domu. Jest dla chłopców kimś bardzo ważnym, zresztą mówią do niej "babciu". Daje im nie tylko opiekę, lecz także miłość. Bożenka jeździ też z nami na wakacje, jest członkiem rodziny - mówiła influencerka w programie eDziecko.pl "Mamy czas".

Małgorzata Rozenek wylewa siódme poty w nowej sesji. W sieci burza. 'Zawiść ludzka nie zna granic'Małgorzata Rozenek wylewa siódme poty w nowej sesji. W sieci burza. 'Zawiść ludzka nie zna granic' Małgorzata Rozenek wylewa siódme poty w nowej sesji. W sieci burza. 'Zawiść ludzka nie zna granic'; fot. kapif.pl

Co byś zabrał/a na tygodniowy wyjazd?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.